Niepokojące doniesienia. Źródła na Kremlu szepczą o eskalacji
Rosja szykuje się do znaczącej eskalacji ataków na Ukrainę, a rozmowy pokojowe znalazły się w całkowitym klinczu - informuje agencja Bloomberg, powołując się na źródła na Kremlu. Według ustaleń dziennikarzy Moskwa planuje zintensyfikować uderzenia rakietami balistycznymi m.in. na centrum Kijowa oraz kluczową infrastrukturę. Sytuacji nie poprawia fakt, że uwaga Waszyngtonu przeniosła się na konflikt z Iranem, a szanse na dyplomatyczny przełom oceniane są jako minimalne.
Skutki ataku Rosji na Ukrainę 26.08.2026
Źródło zdjęć: © dsns.gov.ua
Najważniejsze informacje:
- Rosja ma planować nasilenie konwencjonalnych ataków balistycznych, także na centrum Kijowa oraz infrastrukturę w innych miastach Ukrainy.
- Źródła Bloomberga oceniają, że szanse na przełom w negocjacjach pokojowych są "bardzo niskie".
- Według rozmówców agencji Władimir Putin nie ma być skłonny do zakończenia wojny pod presją sankcji i ukraińskich uderzeń w rosyjską infrastrukturę.
- W rosyjskiej administracji ma przybywać osób opowiadających się za taktyczną bronią jądrową, choć zachodni eksperci uznają taki scenariusz za mało prawdopodobny.
Bloomberg powołuje się na własne źródła w otoczeniu Kremla, które zastrzegły anonimowość. Według jego informacji Rosja ma czekać na przyjazd do Moskwy amerykańskich negocjatorów - Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera - ale perspektywy przełomu oceniane są sceptycznie. Agencja przekazała, że szanse na postęp w rozmowach są "bardzo niskie".
Eskalacja ataków w Ukrainie? Pociski balistyczne na Kijów i infrastrukturę
Jak czytamy, w planach Rosji ma być intensyfikacja uderzeń konwencjonalnych na ukraińskie cele. "Aktualnie Rosja planuje intensyfikację silnych ataków konwencjonalnymi pociskami balistycznymi na Kijów, w tym na centrum ukraińskiej stolicy, a także na obiekty infrastruktury w innych ukraińskich miastach" - podała agencja.
W ocenie Bloomberga dotychczasowe działania USA, których celem było zakończenie konfliktu, nie przyniosły rezultatu. Agencja stwierdziła też, że uwaga amerykańskiego prezydenta ma obecnie koncentrować się na wojnie z Iranem.
Źródła, na które powołuje się Bloomberg, mają wskazywać, że Władimir Putin nie chce kończyć wojny pod presją zachodnich sankcji ani ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie i centra logistyczne. "Obecna faza nie jest jeszcze szczytem eskalacji militarnej konfliktu" - stwierdziła agencja.
Wzajemne ostrzały i walka o Morze Czarne
Bloomberg zwrócił uwagę, że w ostatnich tygodniach obie strony zintensyfikowały ostrzały. Ukraina ma uderzać w rosyjskie rafinerie i centra logistyczne oraz tankowce na Morzu Czarnym.
Z kolei Rosja - według agencji - ma wykorzystywać braki Ukrainy w pociskach przechwytujących i uderzać pociskami balistycznymi m.in. na Kijów i Odessę. Bloomberg napisał też o próbach sparaliżowania eksportu ukraińskiego zboża na Morzu Czarnym.
Najbardziej niepokojące jednak, że według rozmówców Bloomberga w rosyjskiej administracji ma przybywać zwolenników użycia taktycznej broni jądrowej przeciwko Ukrainie. Jednocześnie, jak podano, zachodni eksperci oceniają prawdopodobieństwo takiego kroku jako niewielkie.
- Efektywność wojskowa użycia broni tego typu na polu walki jest niska, podczas gdy koszty polityczne byłyby wysokie - stwierdził cytowany przez Bloomberga dyrektor think tanku Carnegie Russia Eurasia Center w Berlinie, Aleksandr Gabujew. - Dopóki Rosja ma możliwości intensyfikacji działań środkami konwencjonalnymi, będzie z nich korzystać, bez sięgania po broń nuklearną - dodał.
Bloomberg przekazał również, że przed negatywnymi skutkami użycia takiej broni ostrzegli Moskwę jej kluczowi partnerzy: Chiny i Indie. W przyszłym tygodniu zaplanowano spotkanie Władimira Putina z przywódcą Chin Xi Jinpingiem i premierem Indii Narendrą Modim.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.