Bułgaria wybiera prezydenta. Starcie prozachodniego kursu z neutralnością wobec wojny w Ukrainie

O godz. 7 czasu lokalnego, czyli o godz. 6 w Polsce, w Bułgarii rozpoczęły się wybory prezydenckie. Przedwyborcze sondaże wskazują, że na największe poparcie może liczyć obecna prezydentka Iliana Jotowa, sojuszniczka premiera Rumena Radewa. Najprawdopodobniej jednak do rozstrzygnięcia potrzebna będzie druga tura. Dominującym tematem w kampanii była kwestia bezpieczeństwa, co ma związek z serią ataków dronów na statki handlowe na Morzu Czarnym.
Wybory prezydenckie w Bułgarii, fot. Nikolay Doychinov /AFP/East News
Bułgarzy udają się urn, by wziąć udział w wyborach prezydenckich
Do głosowania uprawnionych jest około 6,5 mln obywateli. Jak wynika z oficjalnych danych z końca 2023 roku, to mniej więcej tyle, ile wynosi populacja kraju, wliczając dzieci. Spis wyborców uwzględnia jednak liczną emigrację. Według raportu bułgarskiego MSZ z początku 2023 roku, poza krajem żyło ponad 2,8 mln Bułgarów.
Wybory odbywają się dziewięć miesięcy po ustąpieniu Rumena Radewa, który był głową państwa od 2017 roku. Radew postanowił wystartować w wyborach parlamentarnych, aby zakończyć trwający w kraju kryzys polityczny. W kwietniu jego partia Postępowa Bułgaria zdecydowanie wygrała wybory, a Radew został premierem.
Jego miejsce zajęła Ilijana Jotowa, która wcześniej była wiceprezydentką. Jest ona również faworytką do zwycięstwa w dzisiejszym głosowaniu. Głównym konkurentem Jotowej jest Andrej Giurow, wspierany przez opozycję niezależny polityk i ekonomista, który od lutego do maja tego roku stał na czele rządu technicznego.
Prozachodni kurs kontra neutralność i dyplomacja
Główną osią kampanii była polityka wobec wojny Rosji przeciw Ukrainie oraz bezpieczeństwo na Morzu Czarnym po atakach dronów na statki. Prozachodni Andrej Gyurow opowiadał się za wyraźnym kursem NATO i wsparciem Kijowa, a Iliana Jotowa za bardziej neutralnym stanowiskiem oraz dyplomatycznym zakończeniem wojny. Ważne były też rosnące ceny energii i inflacja, szczególnie dotkliwe dla mieszkańców wsi.
Prezydent, wybierany na pięcioletnią kadencję, pełni w Bułgarii głównie funkcje reprezentacyjne. Razem z nim wybierany jest wiceprezydent, a wyborcy oddają głos na daną parę: prezydenta i jego zastępcę.
Centralna Komisja Wyborcza zarejestrowała w wyborach 27 takich par.
Jeżeli żaden z kandydatów nie uzyska ponad 50 proc. głosów w I turze przy ponad 50-procentowej frekwencji, potrzebna będzie druga tura, która odbyłaby się 1 listopada.
Lokalne wyborcze mają zostać zamknięte o godz. 20 czasu lokalnego, czyli o godz. 19 w Polsce. CKW ogłosi ostateczne wyniki w ciągu trzech dni od daty wyborów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.