Marzył o Porsche przez 42 lata. Postanowił zbudować je sam
Jego historię opisał dziennik "The Guardian". Dziś 87-letni Drysdale nie może już prowadzić. W lutym 2026 roku przeszedł udar, który uszkodził mu wzrok. Zbudowane przez niego auto nadal jednak startuje w wyścigach, prowadzone przez przyjaciół. Sam konstruktor przyznaje, że trudno mu się pogodzić z rezygnacją z jazdy, ale w kolejnym sezonie zamierza być przy torze jako właściciel auta.
Marzenie zrodzone na Silverstone
Absolwent matematyki i fizyki Uniwersytetu w Glasgow przez całe życie zawodowe był związany z motoryzacją. Zaczynał u producenta hamulców, a na emeryturę przechodził jako menedżer międzynarodowej firmy. Porsche 904 zobaczył, gdy pomagał koledze jako mechanik podczas zawodów na legendarnym torze Silverstone w Anglii. Wtedy obiecał sobie, że kiedyś będzie miał takie auto.
ZOBACZ: Porażka Ferrari po głośnej premierze. Nie pomógł tu nawet papież
Gdy założył rodzinę, zrezygnował ze startów w zawodach, a praca wymagała od niego częstych podróży po świecie. Marzenie oddalała też cena. Poszukiwane przez kolekcjonerów modele 904 potrafią, w zależności od stanu zachowania czy oryginalności podzespołów, kosztować na aukcjach między 1,6 a 2,6 mln dolarów (ok. 6,3 do 10,3 mln złotych).
Uczył się wieczorami, pracował we własnym garażu
Gdy Drysdale w wieku 58 lat przeszedł na emeryturę i przeprowadził się ponownie do Szkocji, w jego głowie narodził się pomysł, aby samemu spróbować zbudować model wymarzonego auta. Przez sześć miesięcy uczęszczał do wieczorowej szkoły dla spawaczy, a poprzez znajomych udało mu się zdobyć rysunki konstrukcyjne oryginalnego Porsche 904.
Nadwozie powstało w przydomowym garażu. Drysdale najpierw wyrzeźbił jego model z drewna i gipsu, a na tej podstawie przygotował formy z włókna szklanego. Przy żywicy pomagała mu żona Lucia. Sam wykonał też drzwi, maskę, błotniki i deskę rozdzielczą.
- Kiedy miałem już nadwozie, mogłem skupić się na inżynierii, budowie podwozia i projektowaniu zawieszenia. Wszystko powstało od podstaw - powiedział w rozmowie z brytyjskim dziennikiem. Dodał, że kupił używany silnik i skrzynię biegów, a potem zaczął składać wszystko w całość.
Budowa własnego modelu Porsche 904 trwała osiem lat
Realizacja ambitnego projektu nie zawsze szła bez przeszkód. Jak przyznaje Drysdale, jego bliscy nie podzielali jego entuzjazmu. Sam też mierzył się z wątpliwościami. - Dzieci uważały, że mi odbiło. Bywało, że przez parę miesięcy w ogóle nie zaglądałem do garażu. Potem entuzjazm wracał. Zawsze lubiłem poszerzać horyzonty - mówił.
ZOBACZ: Robotaksówki oszalały i przez godziny krążyły po ślepej uliczce. Mieszkańcy nie wytrzymali
Ostatecznie prace nad autorską wersją modelu Porsche 904 zajęły Drysdale’owi osiem lat. Swoje auto nazwał "904FF". Dodane litery to skrót od angielskiego "effing fake", czyli w wolnym tłumaczeniu "cholerna podróbka". Auto dopracowywał podczas dni testowych na torach, a potem startował nim w wyścigach górskich i sprintach w Wielkiej Brytanii i za granicą.
Porsche 904, czyli kultowy model sportowego auta
Porsche 904 to lekki samochód sportowy produkowany w Niemczech w latach 1963-65 i sprzedawany pod komercyjną nazwą "Porsche Carrera GTS". Zaprojektowany został jako samochód wyścigowy, ale dopuszczono go także do jazdy po ulicach. Powstało tylko 106 egzemplarzy, sprzedawanych początkowo w cenie 7 245 dolarów, co, uwzględniając inflację, przekłada się na kwotę ok. 79 775 dolarów (ok. 314,5 tys. złotych).
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.