Amerykanie ściągają żołnierzy do kraju. Alarm dla Europy: Co z wojskami USA w Polsce?

Administracja Donalda Trumpa sprowadzi z zagranicy do kraju "dziesiątki tysięcy" żołnierzy - ogłosił szef Pentagonu Pete Hegseth. Oznajmił też szereg nowych inicjatyw, w tym powołanie dowództwa ds. "wojny autonomicznej" z użyciem AI oraz wzmocnienie nacisku na religię w wojsku. „Przenosimy uwagę tam, gdzie jest jej miejsce: na obronę ojczyzny i naszej półkuli (...). Nasze ministerstwo przywdziewa pełną zbroję Boga” - powiedział.
Sekretarz obrony USA Pete Hegseth wygłasza przemówienie na temat stanu sił zbrojnych w Quantico w stanie Wirginia, USA, 30 września 2026 roku, fot. Evan Vucci /AFP/East News
Hegseth wygłosił „orędzie o stanie sił zbrojnych”
Pete Hegseth wystąpił w bazie piechoty morskiej w Quantico pod Waszyngtonem w ramach „orędzia o stanie sił zbrojnych”. Ogłosił tam wprowadzenie sześciu nowych inicjatyw, m.in.:
- budowę „nowych pięknych baz” dla wracających oddziałów z zagranicy,
- powołanie Dowództwa ds. Wojny Autonomicznej i Biura ds. Religijnych,
- redukcję stanowisk generalskich i admiralskich o 20 proc.
Mówiąc o budowie nowych baz w USA, Hegseth zapowiedział, że do kraju wrócą „dziesiątki tysięcy” żołnierzy.
Pod przywództwem tego zwierzchnika sił zbrojnych sprowadzamy do domu dziesiątki tysięcy naszych najlepszych żołnierzy. Zwiększamy liczebność sił połączonych o dziesiątki tysięcy i przenosimy uwagę tam, gdzie jest jej miejsce: na obronę ojczyzny i naszej półkuli, przy jednoczesnym przewyższaniu każdego globalnego zagrożenia – powiedział minister.
Nie rozwinął wypowiedzi dotyczącej powrotu żołnierzy, lecz padła ona w trakcie przeglądu sił USA w Europie, który ma skutkować redukcją wojsk na kontynencie. W środę ostatnie wojska USA wycofały się też z Iraku.
Nowe pojęcie wojny
Główne ogłoszenie Hegsetha dotyczyło zapowiedzi utworzenia nowego „Dowództwa ds. Wojny Autonomicznej” w strukturach wojska, poświęconego prowadzeniu wojny za pomocą robotów i sztucznej inteligencji. Na czele dowództwa ma stać czterogwiazdkowy generał.
Szef Pentagonu powołał się na wnioski wyciągnięte z wojny w Ukrainie jako motywację do utworzenia nowego dowództwa i zapowiedział zmianę sposobu, w jaki wojsko pozyskuje, testuje i używa dronów oraz innej podobnej broni.
Mówiąc o nowych bazach w USA, Hegseth zapowiedział, że „nowe piękne bazy” będą mieć powierzchnię dziesiątki tysięcy hektarów, z własną produkcją energii i nowoczesną obroną powietrzną. Zgodnie z zarządzeniem prezydenta o „pięknej architekturze publicznej” obiekty mają powstać w stylu klasycznym. Gubernatorzy stanów będą przedstawiać swoje oferty kierownictwu Pentagonu.
Priorytet? Religia. „Etos wojownika" a postawa Izajasza
Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych - choć sam określa się jako sekretarz wojny, co nie zostało jeszcze ostatecznie zatwierdzone przez cały Kongres w formie niezależnej ustawy - zapowiedział też znaczne podwyższenie roli, jaką odgrywa w wojsku religia. Ogłosił utworzenie Biura ds. Religijnych, podległego bezpośrednio szefowi resortu.
Biuro ma bronić budżetów kapelanów, domagać się infrastruktury i wzmacniać duszpasterstwo wojskowe. Uzasadniał, że mniej niż 5 proc. żołnierzy deklaruje się jako niewierzący. Porównywał przy tym „etos wojownika” do postawy biblijnego proroka Izajasza i jego odpowiedź na wezwanie Boga, „Oto ja, poślij mnie”.
Poślij mnie do walki z czerwonymi mundurami. Poślij mnie do walki z komunistami. Poślij mnie do walki z islamistami. Poślij mnie - mówił.
Przekonywał, że ani elity z uniwersytetów, ani media nie rozumieją żołnierzy i źle ich przedstawiają, lecz zaznaczył, że to żołnierze wykonują „prawdziwą pracę”.
Można by rzec, że nasze ministerstwo przywdziewa pełną zbroję Boga, bo choć toczymy fizyczną wojnę, wszyscy wiemy, że prawdziwa walka toczy się duchowo. Bóg jest dobry; zło nie, a amerykańskie wojsko musi zrozumieć tę różnicę - powiedział.
Wystąpienie odbyło się rok po pierwszym spotkaniu Hegsetha w Quantico z niemal 800 generałami i admirałami. Po tym, jak szef Pentagonu zapowiedział 10-proc. cięcia stanowisk generalskich, w tym roku ogłosił podwojenie redukcji etatów.
Europa na celowniku cięć? Co z Polską?
W naszym kraju toczy się dyskusja o stałej bazie wojsk USA. Baza mogłaby znajdować się na zachodzie Polski, a w grę wchodzą dwie lokalizacje. 26 września pytana była o tę kwestię wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Wszystko wskazuje na to, że Amerykanie decyzji nie podejmą do końca tak zwanego przeglądu strategicznego, zarządzonego przez Pete'a Hegsetha. Obecnie przygotowywany jest raport z obecności Amerykanów na terenie Europy. Ten raport ma trafić na biurko sekretarza Hegsetha 1 listopada, a potem na biurko prezydenta Trumpa 1 grudnia, i prawdopodobnie po tej dacie dopiero możemy się spodziewać tej ostatecznej decyzji - mówiła.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.