Zdjęcie Trumpa w oknie Air Force One. Uwagę zwraca duży napis
Centrum Kennedy'ego w Waszyngtonie
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: BRENDAN SMIALOWSKI/AFP/East News
W czwartek sędzia federalny Christopher Cooper zobowiązał administrację Donalda Trumpa, aby z co najmniej 30-dniowym wyprzedzeniem informowała o wszelkich zmianach w planach renowacji waszyngtońskiego Centrum Kennedy'ego (Kennedy Center), w tym o jego ewentualnej rozbiórce.
Decyzja zapadła po tym, jak ukazały się nowe dowody sugerujące, że taka rozbiórka jest planowana. Donald Trump został w środę wieczorem sfotografowany na pokładzie Air Force One. Przez okno widać, jak patrzy na plakat, na którym napisano prawdopodobnie: "Kennedy Center DEMOLISHED", czyli "Centrum Kennedy'ego zburzone". Pod napisem znajdowało się prawdopodobnie zdjęcie przedstawiające rozbiórkę. Cały plakat nie jest jednak widoczny w całości. Fotografia Trumpa została wykonana przez fotoreportera AFP Brendana Smialowskiego, kiedy prezydent USA wylądował w Joint Base Andrews.
Zdjęcie to przedstawili w sądzie prawnicy demokratki Joyce Beatty, która w 2025 roku pozwała prezydenta Trumpa w związku z jego działaniami w sprawie instytucji.
Donald Trump w oknie Air Force One
Źródło zdjęcia: BRENDAN SMIALOWSKI/AFP/East News
Poproszona o komentarz do sprawy rzeczniczka Białego Domu Liz Huston stwierdziła, że to demokraci "przez lata dopuścili do niszczenia Centrum Kennedy’ego, pozwalając, by zalania i rozpadająca się infrastruktura zamieniły ten narodowy skarb w budynek popadający w ruinę". - Jak powiedział wczoraj wieczorem prezydent Trump, bez jego interwencji Centrum Kennedy’ego nieuchronnie podupadnie - dodała, cytowana przez ABC News.
Trump domaga się "uznania", sąd nie wydaje zgody
Fotografia ukazała się kilka godzin po tym, jak prezydent powiedział dziennikarzom w Karolinie Północnej, że obiekt może zostać "zamknięty" lub "zburzony", jeśli on i jego administracja nie uzyskają wyrazu "uznania" w instytucji. Odnosił się w ten sposób do kwestii umieszczenia jego nazwiska na fasadzie budynku. Mówił, że bez jego interwencji Centrum Kennedy’ego było "w opłakanym stanie" i "straciło dziesiątki milionów dolarów, a nawet setki milionów dolarów".
Protest przeciwko umieszczeniu nazwiska Donalda Trumpa na fasadzie Kennedy Center
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/JIM LO SCALZO
Wcześniej, we wtorek, sędzia federalny nie zgodził się na to, aby zarząd instytucji umieścił na budynku lub na terenie obiektu nazwiska Trumpa, przypomniało ABC News. Prezydent w odpowiedzi oświadczył, że jeśli budynek nie będzie nosił również jego imienia, nie przeznaczy zatwierdzonych przez Kongres środków na renowację Centrum. W zeszłym roku Kongres zdecydował o wydatkowaniu na remont kwoty 257 milionów dolarów.
Wkrótce po tej wtorkowej decyzji sądu zarząd Centrum, w większości składający się z osób mianowanych przez Trumpa, przegłosował natychmiastowe zamknięcie centrum w celu przeprowadzenia remontu. W środę na miejscu pojawiło się ogrodzenie.
Nazwisko Trumpa na Kennedy Center
W 2025 roku Trump mianował się przewodniczącym Kennedy Center. W grudniu tamtego roku zarząd instytucji zagłosował za zmianą nazwy na Donald J. Trump and the John F. Kennedy Memorial Center for the Performing Arts (w skrócie: Trump Kennedy Center). Nazwisko Trumpa pojawiło się wtedy na fasadzie budynku. Od tego czasu wiele grup artystycznych i twórców indywidualnych wycofało się ze współpracy z tą instytucją, protestując przeciwko jej upolitycznieniu.
W maju 2025 roku federalny Christopher Cooper zdecydował, że nazwisko prezydenta ma zniknąć z budynku, ponieważ narusza to prawo - instytucja została powołana przez Kongres na mocy ustawy federalnej w 1964 roku. Sędzia podkreślił, że tylko Kongres może zmienić jej nazwę.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.