Ważna zmiana od niedzieli. Zagraniczne małżeństwa jednopłciowe w USC
Od niedzieli w każdym polskim urzędzie stanu cywilnego można dokonać transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa par jednopłciowych. "To koniec administracyjnej fikcji i niepewności, z którą przez lata mierzyły się polskie rodziny" - skomentował na X wejście w życie przepisów wicepremier Krzysztof Gawkowski.
Krzysztof Gawkowski
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szymański
"Od jutra polskie państwo będzie lepiej chronić godność i prawa swoich obywateli" - zapowiada w sieci Gawkowski.
Przełom w urzędach. Zagraniczne śluby jednopłciowe w USC
Nowe rozporządzenie określa trzy odrębne wzory dokumentów stosowanych przy transkrypcji aktów małżeństwa. Wybór formularza zależy od składu pary: kobieta i mężczyzna, dwie kobiety albo dwóch mężczyzn. Dotychczasowe rubryki "dane kobiety" i "dane mężczyzny" uzupełniono o odpowiednie określenia dla każdego z wariantów. Wzory zmodyfikowano też tak, by odpis aktu małżeństwa zawartego za granicą zawierał wyraźną informację o tym fakcie.
"To koniec administracyjnej fikcji i niepewności, z którą przez lata mierzyły się polskie rodziny. To koniec tymczasowego wpisywania w akcie kobiet jako mężczyzn lub mężczyzn jako kobiet. To równość wobec państwa, szacunek dla człowieka i poszanowanie jego praw" - pisze Gawkowski.
Opracowanie tych regulacji było odpowiedzią na konkretne orzeczenia sądów. Zmiany wynikają bezpośrednio z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz z wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach dotyczących transkrypcji zagranicznych aktów stanu cywilnego dla par jednopłciowych. Bez dostosowania wzorów dokumentów urzędnicy nie mieli jednolitej podstawy do realizowania tych orzeczeń w praktyce.
"Nie odwracamy wzroku od obywateli. Każda rodzina zasługuje na godne traktowanie, niezależnie od tego, kogo kocha. To ważny krok w stronę Polski, w której równość nie jest pustym słowem, ale zasadą działania państwa" - dodał wicepremier na X.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.