Węgry otworzyły archiwa komunistycznych służb. Wraca niewygodna sprawa Viktora Orbana
Węgry w środę po raz pierwszy udostępniły publicznie w internecie ogromną część dokumentacji komunistycznych służb bezpieczeństwa. Dzień później ustalenia dotyczące Viktora Orbana opublikował uznany węgierski dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi z serwisu VSquare.
Chodzi o oświadczenie Miklosa Nemetha, który kierował węgierskim rządem w latach 1988-1990 i przeprowadzał kraj przez transformację ustrojową. Pismo nosi datę 30 marca 2026 r. i zostało przekazane do węgierskich archiwów.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Trzy odręczne raporty młodego Orbana
W marcu 1990 r., tuż przed pierwszymi wolnymi wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, ówczesny minister obrony miał prosić premiera Nemetha o spotkanie, w którym wziął udział także szef wojskowego wywiadu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Z relacji Nemetha wynika, że minister pokazał mu trzy oryginalne, napisane odręcznie i podpisane raporty informatora, których autorstwo przypisywano Orbanowi. Dokumenty miały pochodzić z okresu jego obowiązkowej służby wojskowej. Miał w nich opisywać swoich kolegów z wojska: ich zachowanie, poglądy polityczne i religijne oraz kwestie dotyczące życia seksualnego.
Nemeth w oświadczeniu zaznacza jednak bardzo wyraźnie, że nie był w stanie wtedy zweryfikować, kto rzeczywiście napisał dokumenty ani czy widniejące pod nimi podpisy były autentyczne.
Dokumenty przypisywane Orbanowi zniknęły
Los wspomnianych raportów jest obecnie nieznany. Według Miklosa Nemetha ich posiadaczem mógł stać się Stefan Geza, wieloletni szef węgierskiego wojskowego biura bezpieczeństwa. Według ustaleń Panyiego gromadził on kompromitujące materiały dotyczące przedstawicieli węgierskiej polityki, biznesu i służb.
Po jego śmierci w 2009 r. zawartość sejfu, w którym miał przechowywać prywatny zbiór takich dokumentów, zniknęła. Nie ma pewności, czy znajdowały się w nim również materiały dotyczące Orbana.
Orban: próbowali mnie zwerbować, odmówiłem
To nie pierwsze wątpliwości dotyczące przeszłości Orbana. W 2015 r. tygodnik HVG odnalazł kartę rejestracyjną kontrwywiadu wojskowego, w której przyszły polityk został określony jako "kontakt społeczny". Sam dokument nie dowodzi jednak, że Orban został formalnie zwerbowany ani że składał raporty.
Były premier zaprzecza, jakoby był informatorem komunistycznych służb. Potwierdził, że podczas służby wojskowej spotkał się z próbą werbunku, ale ją odrzucił. Później to on, jego rodzina oraz inni działacze opozycji antykomunistycznej mieli znaleźć się pod stałą obserwacją służb.
W aktualnie udostępnionej bazie nazwisko Orbana nie pojawia się wśród informatorów. Historycy ostrzegają przy tym, że same listy są niepełne, a znaczna część dokumentacji została zniszczona jeszcze przed upadkiem komunizmu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.