"Dla Trumpa ważnym partnerem jest Rosja”. Były szef MSZ o szczycie G20

Władimir Putin i prezydent Karol Nawrocki mogą znaleźć się przy jednym stole podczas szczytu G20. Były minister, pytany przez prowadzącego o zachowanie polskiego prezydenta wobec rosyjskiego przywódcy, zwrócił uwagę na ograniczoną rolę Polski w tym formacie. Ocenił też, że Europa nie prowadzi spójnej polityki zagranicznej, a Donald Trump traktuje Rosję jako ważnego partnera w rozmowach o nowym ładzie międzynarodowym.
Gość zakwestionował tezę, że europejscy przywódcy prowadzą w imieniu całej Unii Europejskiej rozmowy dotyczące Rosji i zakończenia wojny w Ukrainie. Jak zauważył, poszczególni liderzy nie mają do tego mandatu wszystkich państw członkowskich.
- Europa nie rozmawia. Tu dwóch liderów (premier Norwegii i prezydent Finlandii - przyp. red.) dzwoni, ale oni nie mają mandatu - argumentował. Przypomniał, że Unię w sprawach polityki zagranicznej mogą reprezentować między innymi wysoka przedstawicielka do spraw zagranicznych i bezpieczeństwa, Komisja Europejska lub przewodniczący Rady Europejskiej.
Zdaniem byłego ministra brak wspólnego stanowiska ujawnia głęboki kryzys wewnątrz UE. - Unia Europejska nie jest w stanie zaakceptować jednej polityki - mówił. - Innymi słowy, Unia Europejska jest w rozsypce. Tak bym to określił: ratuj się, kto może - ocenił.
Polska tylko gościem G20
Pytany o możliwe spotkanie Karola Nawrockiego z Władimirem Putinem, rozmówca podkreślił, że Rosja jest stałym członkiem G20 i współtworzyła ten format. Polska natomiast pojawia się na szczycie jako zaproszony gość.
- My musimy rozumieć: to nie jest żadne nasze miejsce. My tam jesteśmy zaproszeni. My po prostu jesteśmy za Republikę Południowej Afryki na to jedno spotkanie - zaznaczył. Dodał, że starania polskiego rządu mogą doprowadzić do kolejnych zaproszeń, ale nie zmienią formalnej pozycji Warszawy.
Gość wysunął też tezę, że obecność Karola Nawrockiego może służyć politycznym planom Waszyngtonu. - Być może jesteśmy tam także po to, żeby zalegalizować zbliżenie Ameryki i Rosji. I po to jest tam prezydent Karol Nawrocki – stwierdził.
"Dla Trumpa ważnym partnerem jest Rosja"
Były minister przekonywał, że Donald Trump kieruje się przede wszystkim interesem Stanów Zjednoczonych, a Polska pozostaje dla niego sprawą drugoplanową.
- Dla niego ważnym partnerem jest Rosja, a my jesteśmy jakąś poboczną sprawą - powiedział. Jak podsumował, zaproszenie Polski nie musi być wymierzoną w Nawrockiego intrygą. - To nie jest żadna intryga. Po prostu zaprosił Polskę po to, żeby wyeliminować RPA - ocenił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.