Korona Kielce ma nowego trenera. Powrót po 20 latach

Opracowanie: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 20 października (16:55)
Robert Kolendowicz został nowym trenerem piłkarzy Korony Kielce. 46-letni szkoleniowiec zastąpił zwolnionego w poniedziałek Jacka Zielińskiego. Z klubem ze stolicy regionu świętokrzyskiego podpisał umowę do 30 czerwca 2027 roku, z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata.
Robert Kolendowicz (fot. Piotr Matusewicz) /East News
Dla Kolendowicza to powrót do Korony Kielce. Jako zawodnik trafił do tego klubu w styczniu 2005 roku i w sezonie 2004/05 wywalczył z zespołem, prowadzonym wówczas przez Ryszarda Wieczorka, pierwszy w historii awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.
W barwach kieleckiej drużyny rozegrał łącznie 23 mecze, notując pięć asyst.
Historia trochę zatoczyła koło. Wyjeżdżałem z Kielc prawie 20 lat temu jako piłkarz, teraz wracam jako trener i to fantastyczne uczucie. Niezwykle się z tego cieszę, bo to znakomite miejsce, które kojarzy mi się z tym słynnym koroniarskim DNA i z tym, że zawsze trudno było tutaj grać. Właśnie w tym kierunku będziemy chcieli się rozwijać – powiedział Kolendowicz, cytowany przez oficjalną stronę Korony.
Po 11 kolejkach ekstraklasy Korona Kielce zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli z dorobkiem 15 punktów. W najbliższym spotkaniu Kielczanie zmierzą się u siebie z GKS-em Katowice.
Z Pogoni do Korony
Pracę trenerską Kolendowicz rozpoczął w 2015 roku w Pogoni Szczecin. Od maja 2018 roku do sierpnia 2024 roku był asystentem szkoleniowców pierwszego zespołu – najpierw Kosty Runjaica, a później Jensa Gustafssona.
Pierwszym trenerem Pogoni został w sierpniu 2024 roku. Poprowadził szczeciński zespół w 44 spotkaniach. Jego bilans to 23 zwycięstwa, siedem remisów i 14 porażek.
W sezonie 2024/25 „Portowcy” zdobyli pod jego wodzą 58 punktów, zajęli czwarte miejsce w ekstraklasie i awansowali do finału Pucharu Polski. W decydującym meczu przegrali z Legią Warszawa 3:4. Kolendowicz został zwolniony z Pogoni we wrześniu 2025 roku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.