Skrzydlata zima w Polsce. Kto przylatuje, a kto zostaje mimo mrozów?

Opracowanie: Maciej Filipek Publikacja: Dzisiaj, 9 października (11:48)
Gdy część ptaków odlatuje z Polski na południe, inne wybierają nasz kraj jako miejsce zimowego postoju. Są też gatunki, które nie ruszają się stąd przez cały rok – nawet podczas silnych mrozów. Zimą w parkach, ogrodach i nad wodą można więc wypatrzyć zarówno „naszych” stałych mieszkańców, jak i przybyszów z północy oraz wschodu Europy.
Czeczotka zwyczajna /Shutterstock
Warto jednak pamiętać, że ptasie strategie są bardziej skomplikowane niż szkolny podział na gatunki „odlatujące” i „zostające”. W obrębie jednego gatunku część osobników może zimować w Polsce, a inne wędrować. Zdarza się też, że ptaki lęgowe z Polski odlatują, ale ich miejsce zajmują zimą osobniki przylatujące z chłodniejszych rejonów kontynentu.
Jemiołuszka – zimowa piękność z czubkiem
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych zimowych gości jest jemiołuszka. Łatwo ją poznać po charakterystycznym czubku, czarnej „masce” na oczach i żółtej końcówce ogona. Stada jemiołuszek przylatują do Polski przede wszystkim z północy i wschodu Europy oraz Azji.
Można je spotkać w miastach, parkach i sadach. Zimą chętnie zjadają owoce jarzębiny, głogu, ligustru czy jemioły – od tej ostatniej pochodzi zresztą polska nazwa gatunku. Ich obecność w Polsce bywa różna w poszczególnych sezonach: dużo zależy od dostępności owoców na północy.
Jer i czeczotka, czyli północ w karmniku
Do Polski na zimę zalatuje także jer, bliski krewniak zięby. Samca można rozpoznać po pomarańczowej piersi i barkach. Jery często pojawiają się w mieszanych stadach z ziębami, zwłaszcza w lasach liściastych i bukowych.
Z północy przybywają również czeczotki – niewielkie ptaki związane m.in. z brzozami. Żywią się drobnymi nasionami, dlatego można je wypatrzyć tam, gdzie rosną brzozy, olchy i chwasty wydające nasiona. Samce mają charakterystyczne czerwone plamki na czole i piersi.
Śnieguła i myszołów włochaty
Niektóre zimowe spotkania należą do rzadkości, ale potrafią zrobić ogromne wrażenie. Śnieguła to ptak tundry, który może pojawiać się na otwartych terenach – polach, nadmorskich plażach czy nieużytkach. Jej biało-brązowe upierzenie dobrze maskuje ją w zimowym krajobrazie.
Na polach można też dostrzec myszołowa włochatego, który przylatuje do Polski z północno-wschodniej Europy. Od pospolitego myszołowa odróżnia go m.in. bardziej kontrastowe upierzenie i opierzone nogi. Często zawisa w powietrzu, wypatrując drobnych gryzoni.
Kto zostaje w Polsce na cały rok?
Zimę w Polsce spędzają liczne gatunki osiadłe, dobrze przystosowane do chłodu i krótkiego dnia. Wśród najczęściej widywanych są:
- wróble i mazurki – mieszkańcy miast, wsi i ogrodów;
- sikory – m.in. bogatka, modraszka i sosnówka;
- kowaliki, które potrafią schodzić po pniu drzewa głową w dół;
- dzięcioły – np. duży, zielony i czarny;
- sójki, sroki, kawki i wrony siwe;
- gołębie miejskie i sierpówki;
- puszczyki oraz inne sowy prowadzące nocny tryb życia.
Zostają również gile, znane z czerwonych piersi samców. Zimą ich stada można zobaczyć w parkach i sadach, gdzie wyszukują nasiona oraz pąki drzew. W wielu miejscach przez cały rok obecne są też kosy, choć część populacji tego gatunku podejmuje wędrówki.
Zima nad wodą: łabędzie, kaczki i nurogęsi
Niezamarznięte rzeki, kanały i zbiorniki wodne przyciągają zimą ptaki wodne. W miastach łatwo spotkać krzyżówki i łabędzie nieme, a nad większymi rzekami – również nurogęsi. W Polsce zimują ponadto ptaki, które przybywają z północy, m.in. niektóre gęsi i łabędzie.
Widok łabędzia na lodowatej wodzie nie oznacza jednak automatycznie, że zwierzę potrzebuje ratunku. Ptaki te są przystosowane do zimowych warunków. Pomocy wymagają przede wszystkim osobniki ranne, osłabione lub zaplątane np. w żyłkę wędkarską.
Jak pomagać ptakom zimą?
Dokarmianie może być wsparciem w okresie długotrwałego mrozu i zalegania śniegu, ale wymaga regularności oraz dbałości o czystość karmnika. Najlepiej podawać odpowiedni pokarm: nasiona słonecznika, proso, owies czy niesoloną słoninę dla sikor.
Nie należy karmić ptaków chlebem ani resztkami z obiadu. Takie pożywienie może im szkodzić, szczególnie ptakom wodnym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.