Sąd zabrał głos po wyroku w sprawie biskupa Jeża. "Precedensowy"
Podczas briefingu prasowego po ogłoszeniu wyroku rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Tarnowie sędzia Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel przyznała, że czwartkowy wyrok jest pierwszym takim w polskim sądownictwie.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
— Zarówno cały proces, jak i wyrok jest precedensowy. I to z uwagi na osobę oskarżonego, bo nigdy jeszcze tak wysoko postawionemu hierarsze Kościoła katolickiego w Polsce nie postawiono zarzutu popełnienia przestępstwa, jak i na precedensowy charakter zarzutów, bo te zarzuty są ściśle związane z pełnioną przez niego funkcją, jako administratora i zarządcy diecezji tarnowskiej — wskazała sędzia.
Biskup Andrzej Jeż skazany. Sąd o wymierzonej karze
Odnosząc się do wymierzonej kary, przypomniała, że kara ograniczenia wolności może polegać na obowiązku wykonywania prac społecznych, np. kiedy oskarżony nie ma stałego źródła dochodu, albo na potrąceniu wynagrodzenia za pracę, które może wynieść od 10 do 25 proc. wypłaty.
W przypadku biskupa, który zadeklarował przed sądem, że zarabia miesięcznie 4 tys. zł, to — jeżeli ten wyrok się uprawomocni — potrącane mu będzie 1 tys. zł miesięcznie przez dwa lata. Rzeczniczka sądu zwróciła uwagę, że kwota będzie przekazywana na rzecz Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, a więc organizacji, która zajmuje się udzielaniem wsparcia dzieciom pokrzywdzonym m.in. czynami pedofilskimi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.