Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Wśród rannych dorożkarze
Dorota Litwicka, prezes Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich, przekazała w mediach społecznościowych, że w ataku na Rynku Głównym ucierpiało wielu przedstawicieli tego środowiska. "Ucierpiało wielu naszych koleżanek i kolegów. Dwoje walczy o życie, kilkoro odniosło poważne obrażenia" — poinformowała w oświadczeniu, opublikowanym w mediach społecznościowych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Litwicka poinformowała również o stanie koni: zwierzęta doznały powierzchownych ran, ale nie ucierpiały fizycznie.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
- Śledź najnowsze informacje: Strzelanina w Krakowie. Nowe informacje o sprawcy i policjantach [RELACJA]
"To dla nas, dla naszej dorożkarskiej rodziny największa tragedia w całym okresie pracy na Rynku" — napisała na Facebooku Dorota Litwicka. W oświadczeniu stowarzyszenie przekazało też wyrazy współczucia rodzinom ofiar i podkreśliło solidarność z bliskimi wszystkich osób poszkodowanych przez napastnika.
Oświadczenie prezes Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich
Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich, Zakochaj się w Krakowie / Facebook
Dorożki znikną z Rynku do odwołania
Wydział Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa przekazał natomiast, że w związku ze strzelaniną postój dla dorożek na Rynku Głównym pozostanie zamknięty do odwołania. Nieczynne będą również wszystkie postoje zastępcze.
Do ataku doszło w sobotę 7 listopada tuż po godz. 15. Zamaskowany 24-letni mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie i zaczął strzelać do przypadkowych osób. Zginęło sześć osób, a rany odniosło kilkanaście osób, w tym napastnik i dwóch policjantów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.