Rzeczniczka praw dziecka złożyła dwa zawiadomienia do prokuratury. Znamy szczegóły

Opracowanie: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 1 października (16:42)
Do warszawskich prokuratur wpłynęły dwa zawiadomienia rzeczniczki praw dziecka o podejrzeniu popełnienia przestępstw - poinformował w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
Rzeczniczka praw dziecka, Monika Horna-Cieślak (Fot. Adma Burakowski) /East News
Jak wyjaśnił prok. Skiba, pierwsze zawiadomienie dotyczyło kierowania gróźb karalnych oraz znieważenia funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych poprzez skierowanie wobec Rzecznika Praw Dziecka i pracowników Biura Rzecznika Praw Dziecka za pośrednictwem komunikatora Instagram słów wulgarnych i zapowiedzi bezpośredniej napaści fizycznej tj. stosowania przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego (lub osoby do pomocy mu przybranej) do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej oraz znieważenia funkcjonariusza publicznego.
W związku z treścią zawiadomienia oraz sformułowanego w nim wniosku prokuratura wystąpiła do Komendanta Stołecznego Policji celem rozważenia zastosowania środków ochrony dla pokrzywdzonych - przekazał.
Drugie zaś zawiadomienie złożono w sprawie popełnienia przestępstwa znieważenia funkcjonariusza publicznego i rasizmu. Dotyczy publicznego rozpowszechniania w serwisie internetowym www.gazetawarszawska.com na podstronie „okupacja żydowska” publikacji pod tytułem „Poseł M. Kowalski: Pani M. Horna-Cieślak sprzeniewierzyła się przede wszystkim dobru dziecka”. Wstępna analiza zawartości w/w serwisu prowadzi do wniosku, że strona zawiera treści nawołujące do nienawiści i znieważające ludność odmiennej narodowości niż polska - przekazał prok. Skiba.
Obydwa zawiadomienia zostały złożone w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście, ale zgodnie z właściwością rzeczową zostały przekazane Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Ursynów jako jednostce właściwej do prowadzenia postępowań w sprawach o przestępstwa motywowane uprzedzeniami. Jednocześnie, w ubiegłym tygodniu, do Prokuratury Krajowej wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, m.in. przekroczenia uprawnień, przez rzeczniczkę praw dziecka Monikę Horną-Cieślak. Chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień i fałszywego oskarżenia. Zawiadomienie ma zostać rozpoznane przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie. Ma ono związek z interwencją dotyczącą rodziny z warszawskiej Białołęki, opisaną przez portal Zero.pl.
Okoliczności zdarzenia
Do opisanego przez portal zdarzenia doszło w sierpniu tego roku. Według portalu Horna-Cieślak, spacerując chodnikiem na warszawskiej Białołęce, zauważyła kobietę, która szarpała swoje dziecko i na nie krzyczała. Rzeczniczka zwróciła jej uwagę, na co kobieta odpowiedziała, używając wulgarnych słów. O sprawie Horna-Cieślak zawiadomiła policję, która pod presją, jak twierdzi portal, wydała wobec rodziców nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do dzieci, co skutkowało umieszczeniem trzy- i czterolatka w placówce opiekuńczo-wychowawczej.
Portal - powołując się na słowa sądu rodzinnego - podał, że podjęte przez RPD działania „mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej”, a „machina państwowa i urzędowa została tu uruchomiona w sposób rażąco nieproporcjonalny do zaistniałego zdarzenia”. W rozmowie z PAP RPD odparła te zarzuty, tłumacząc, że działała w ramach swoich kompetencji, w trosce o bezpieczeństwo dzieci, a rodzina, której dotyczyła interwencja, była znana służbom i była m.in. objęta procedurą Niebieskiej Karty.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.