Czeki turystyczne dla całego kraju? Teraz bony rozchodzą się w kilka minut

Trwają starania o zabezpieczenie w budżecie państwa na 2027 rok 24 milionów złotych na wprowadzenie ogólnopolskiego czeku turystycznego. Program, obecnie realizowany w czterech regionach Polski Wschodniej, miałby objąć wszystkie województwa. Jak podkreślają przedstawiciele Polskiej Organizacji Turystycznej, zainteresowanie dopłatami do wypoczynku jest ogromne, a środki rozchodzą się błyskawicznie.
Polska Organizacja Turystycznej walczy o fundusze na ogólnopolski czek turystyczny /Shutterstock
Obecnie w Sejmie trwają prace budżetowe, podczas których posłowie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki zawnioskowali o przyznanie 24 mln zł dla Ministerstwa Sportu i Turystyki z przeznaczeniem na czek turystyczny. Prezes Polskiej Organizacji Turystycznej, Magdalena Krucz, poinformowała, że plan zakłada przekazanie każdemu regionowi 1,5 mln zł. Wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś już wcześniej wskazywał, że na realizację programu w skali całego kraju potrzeba właśnie takiej kwoty.
Dodatkowo, samorządy województw miałyby dołożyć drugie tyle, co oznacza, że całkowity budżet programu wyniósłby 48 mln zł. Środki te byłyby wykorzystywane poza głównym sezonem turystycznym, tak jak ma to miejsce obecnie w wybranych województwach.
Ogromne zainteresowanie czekiem turystycznym
Program cieszy się bardzo dużą popularnością wśród Polaków. Jak podkreśla prezes POT:
Czeki rozchodzą się w kilka minut. To tylko świadczy o tym, że Polacy chcą zwiedzać Polskę, odwiedzać regiony Polski Wschodniej.
Magdalena Krucz określiła czek turystyczny jako „fantastyczny instrument wsparcia”, który nie tylko wspomaga branżę turystyczną, ale także zachęca do odkrywania mniej znanych zakątków kraju.
Obecnie, od września do końca listopada 2026 roku, czek turystyczny funkcjonuje w czterech województwach: warmińsko-mazurskim, podlaskim, lubelskim i podkarpackim.
Dopłata wynosi 300 zł i przeznaczona jest głównie dla turystów-seniorów oraz posiadaczy Kart Dużej Rodziny.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.