Andrzej Duda poleciał do Izraela. Wystąpi na konferencji nacjonalistów
Duda weźmie udział w jerozolimskiej konferencji "wraz z kierownictwem Heritage Foundation", a w swoim wystąpieniu będzie mówił m.in. o "wartości suwerennego państwa narodowego i Trójmorzu, jako forum współpracy takich państw w Europie" — przekazała PAP dyrektorka biura byłego prezydenta Małgorzata Paprocka.
Czytaj nas częściej w Google
W programie konferencji na stronie jej organizatora zaznaczono, że Duda wystąpi podczas sesji plenarnej "Znaczenie 7 października", wraz z m.in. izraelskim ministrem ds. diaspory Amichajem Sziklim.
Trzy lata temu, 7 października, palestyński Hamas najechał południe Izraela ze Strefy Gazy, zabijając 1200 osób. Był to największy atak terrorystyczny w historii Izraela i początek wciąż niezakończonej wojny w Strefie Gazy.
Heritage Foundation to wpływowy, konserwatywny amerykański think tank bliski środowisku prezydenta USA Donalda Trumpa. Duda w styczniu dołączył do tej instytucji jako "wizytujący ekspert o wybitnym dorobku".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Konferencję w Jerozolimie organizuje Edmund Burke Foundation, amerykański think tank założony w 2019 r. i kierowany przez izraelskiego konserwatywnego filozofa Jorama Hazoniego. Od tego czasu organizacja przeprowadziła serię konferencji w Stanach Zjednoczonych i Europie. Uczestniczyli w nich m.in. wiceprezydent USA J.D. Vance, były premier Węgier Viktor Orban, premierka Włoch Giorgia Meloni i brytyjski polityk Nigel Farage.
Brytyjski dziennik "The Guardian" napisał we wtorek, że tegoroczna konferencja jest jednym z najważniejszych w ostatnim czasie spotkań skupiających izraelskich nacjonalistów, amerykańskich chrześcijańskich nacjonalistów oraz przedstawicieli europejskiej radykalnej prawicy.
Z kolei izraelski Kanał 14 przedstawił konferencję jako spotkanie kluczowych postaci międzynarodowego ruchu konserwatywnego, który chce stworzyć ideową alternatywę dla liberalizmu i zacieśniać współpracę między narodowo-konserwatywnymi ugrupowaniami państw Zachodu.
Wśród izraelskich uczestników konferencji jest minister finansów Becalel Smotricz. To lider skrajnie prawicowej partii Religijny Syjonizm. W 2025 r. Wielka Brytania, Australia, Kanada, Nowa Zelandia i Norwegia objęły Smotricza sankcjami za podżeganie do przemocy wobec Palestyńczyków. W programie znalazł się również naczelny rabin miasta Safed, Szmuel Elijahu, który w 2023 r. mówił o użyciu bomby atomowej w Strefie Gazy.
Były prezydent wśród przedstawicieli radykalnej prawicy z Europy
W konferencji uczestniczą też przedstawiciele europejskiej prawicy, m.in. były szef niemieckiego kontrwywiadu Hans-Georg Maassen, którego partia CDU próbowała usunąć ze swoich szeregów za wypowiedzi typowe dla środowisk antysemickich i zwolenników teorii spiskowych.
Wśród prelegentów jest również Harald Vilimsky z austriackiej skrajnie prawicowej partii FPOe. Izrael przez lata unikał kontaktów z ugrupowaniem, które ma korzenie w środowisku byłych nazistów. Polityka ta zaczęła się jednak zmieniać — w styczniu Vilimsky został przyjęty przez premiera Binjamina Netanjahu.
Organizator NatCon Joram Hazony odmówił natomiast udziału w konferencji byłemu komentatorowi Fox News Tuckerowi Carlsonowi — podał we wrześniu "Jerusalem Post".
Hazony zarzucił mu, że jego program stał się miejscem szerzenia antysemickich treści. Carlson jest w ostatnim czasie jednym z najbardziej wyrazistych na amerykańskiej prawicy krytyków Izraela i polityki USA wobec tego kraju.
Konferencja NatCon w Jerozolimie rozpoczęła się we wtorek i potrwa do czwartku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.