Jak koalicja chce rozwiązać sprawę TK? "Do końca roku to się wydarzy"
Michał Szczerba z KO, pytany, czy pięcioro niezaprzysiężonych sędziów razem z trójką zaprzysiężonych dogadają się z sędziami wybranymi w czasach PiS i razem odsuną od władzy Bogdana Święczkowskiego, odpowiedział: — Nie jestem od kreślenia scenariuszy. Jestem tylko od diagnozy sytuacji. Trzeba pytać premiera, jak interpretuje swoje słowa.
Czytaj nas częściej w Google
— Sędziowie, którzy zostali wybrani przez Sejm, ci, którzy zostali zaprzysiężeni przez prezydenta, i ci, którzy zostali zaprzysiężeni w Sejmie, jedno i drugie zaprzysiężenie jest tak samo ważne, powinni zostać dopuszczeni do pracy. Ja mogę zagwarantować, że tam wewnątrz [TK] jest plan, jak przywrócić go obywatelom. Jestem przekonana, że do końca roku to się po prostu wydarzy. Kwestie finansowe i brak planu finansowego nie jest bez znaczenia — mówiła Katarzyna Kotula, posłanka Lewicy i pełnomocniczka rządu ds. równości, przypominając, że od stycznia 2027 r. sędziowie nie będą otrzymywać wynagrodzeń.
Politykom koalicji odpowiadali przedstawiciele opozycji. — To jest celowe działanie Donalda Tuska, żeby zaognić sytuację. Gdyby chciał po prostu działającego, przyjaznego sobie Trybunału, to wybierałby po kolei sędziów. Teraz zamiast pana Berka wystawiłby kogoś, kto spełnia kryteria formalne — ocenił Marcin Horała z Rozwoju Plus.
— Wszystkie działania, które będą podjęte w sposób siłowy i nie tylko, będą miały charakter działań przestępczych. To jest albo bezpośrednie łamanie uprawnień, albo systemowy zamach stanu, który może być realizowany na organ konstytucyjny — stwierdził Jacek Ozdoba z PiS.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.