Stanęła przed sądem na miejscu dla niepełnosprawnych. To był początek kłopotów
- Kobieta została zatrzymana i następnego dnia usłyszała zarzut w Prokuraturze Rejonowej Katowice-Południe.
- Za niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych grozi jej do 5 lat więzienia.
- Za nieuprawnione parkowanie na miejscu dla osób z niepełnosprawnością dostała mandat w wysokości 800 zł i 6 punktów.
Do zdarzenia doszło przed budynkiem Sądu Okręgowego przy ul. Francuskiej w Katowicach. Na kierującą zwrócił uwagę policjant pełniący służbę w budynku sądu. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że 40-latka nie miała prawa korzystać z miejsca przeznaczonego dla osób z niepełnosprawnością. Dopiero podczas dalszych czynności wyszło na jaw, że naruszenie przepisów było znacznie poważniejsze.
Sądowy zakaz prowadzenia w Katowicach
"W trakcie prowadzonych czynności policjanci ustalili, że 40-latka przyjechała do sądu samochodem, mimo że ma zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zresztą, nie pierwszy" – poinformowała w komunikacie Komenda Miejska Policji w Katowicach.
Kobieta została zatrzymana, a następnego dnia doprowadzono ją do Prokuratury Rejonowej Katowice-Południe, gdzie usłyszała zarzut niestosowania się do sądowego zakazu.
Śledczy objęli 40-latkę policyjnym dozorem. To środek zapobiegawczy stosowany jeszcze na etapie postępowania. Za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych kobiecie grozi kara do pięciu lat więzienia.
– Za zaparkowanie bez wymaganych uprawnień na miejscu dla osób niepełnosprawnych kobieta została ukarana mandatem – przekazał tvn24.pl podkom. Dominik Michalik, oficer prasowy policji w Katowicach. W tym przypadku mandat wyniósł 800 zł, a na konto kierowcy trafiło też sześć punktów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.