Licznik wskazuje mu liczbę zabitych Rosjan. Kreml daje 20 milionów dolarów za „Madiara”

Kreml oferuje postsowieckim gangom 20 milionów dolarów nagrody za informację o miejscu pobytu majora Roberta „Madiara” Browdiego, dowódcy ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych (SBS). To reakcja na spektakularne sukcesy ukraińskich dronów, które w ostatnim roku zadały Rosjanom ogromne straty.
Rosjanie chcą schwytać Roberta Bowdiego (fot. Brovdi.Art) /Shutterstock
„Madiar” Browdi mnoży rosyjskie zmartwienia
SBS w 2024 r. utworzone zostały jako odrębny rodzaj Sił Zbrojnych Ukrainy. To one przeprowadzają ataki dronowe, które coraz bardziej dają się we znaki Rosji. SBS stanowią 2,5 proc. składu osobowego ukraińskiego wojska, ale odpowiadają za jedną trzecią rosyjskich strat w ciągu ostatniego roku.
Od początku wojny Rosjanie zabili 79 członków SBS, ale według obliczeń Browdiego, za każdego ze swoich poległych jego formacja zabiła bądź zraniła 656 żołnierzy wroga.
Nie sądzę, żeby ta proporcja była wystarczająco dobra - powiedział Browdi dziennikarzowi „WSJ”, który w pierwszej połowie września miał okazję odwiedzić bunkier dowództwa SBS.
Z biznesu do armii
Opisuje on, że na biurku Browdiego stoi małe urządzenie przypominające zegar elektroniczny, które na bieżąco pokazuje liczbę zabitych danego dnia rosyjskich żołnierzy; gdy rozpoczynali rozmowę, licznik pokazywał 302, gdy kończyli, było to już 343.
Browdi, który przed wojną odnosił sukcesy w handlu zbożem, przyjął „podejście biznesowe”. Twierdzi, że w wojnie chodzi o „matematykę, właściwe planowanie, dobre wykorzystanie sił” oraz wydawanie „jak najmniejszej kwoty z budżetu”.
Dane są strategicznym zasobem wojennym – powiedział Browdi, który zaczął je skrupulatnie gromadzić w 2022 roku jako dowódca jednostki obrony terytorialnej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.