Karol Nawrocki na Westerplatte: istnieje prawda, z którą wielki problem ma obecny rząd
Prezydent Nawrocki w swoim przemówieniu zaznaczył, że "prawda ma swoje symbole, swoje fakty, swoje znaki". — Tu na Westerplatte wykuwał się archetyp polskich postaw w czasie II wojny światowej na wszystkich szerokościach geograficznych — powiedział. — Znakiem Westerplatte jest cmentarz bohaterów. Cmentarz, który powstawał w bólach — zaznaczył.
— Prawda ma swoją cenę, także w XXI w. — zauważył prezydent. Jak podkreślił, Westerplatte jest symbolem walki, a Wieluń — miasto zbombardowane nad ranem 1 września 1939 r. — symbolem cierpienia.
Czytaj nas częściej w Google
— Istnieje prawda o II wojnie światowej, która jest tak słabo słyszalna u naszych zachodnich sąsiadów, sojuszników, w Berlinie, w Niemczech. Prawda której nie zna, albo nie chce poznać Europa. Prawda, która nie dociera za Atlantyk. Prawda, z którą wielki problem, niestety, mają także dzisiaj rządzący. Musimy uzmysławiać sobie, (...), że Niemcy nie potrzebowały Adolfa Hitlera, by gardzić Polską, Polkami, Polakami i polskością — podkreślał Nawrocki.
— Przykładów na to jest za wiele. Już w XIX w. liberalni literaci, politycy, wielkie marki liberalnej pruskiej literatury z pogardą pisali o Polsce, mówiąc o nas nic więcej, tylko że jesteśmy Irokezami ze wschodu. Kontynuatorką tej antypolskiej histerii i antypolonizmu była demokratyczna już Republika Weimarska. Antypolonizm był tym, co łączyło lewicę, z prawicą, przez demokratycznych liberałów — mówił.
Prezydent zaznaczył, że zbliżenie Niemiec z Rosją następowało na długo przed Hitlerem. Przypomniał też o gospodarczym zbliżeniu Berlina z Moskwą w ostatnich dekadach. — Inwestowali miliony euro w Federację Rosyjską, która wywołała kolejną wojnę — powiedział.
— Apeluję z Westerplatte do kanclerza Niemiec i do narodu niemieckiego — załatwmy sprawę reparacji i zadośćuczynienia — powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.