Strzelanina w Krakowie. Najnowsze informacje o rannych policjantach

W sobotę około godz. 15 rozpędzony samochód wjechał na płytę Rynku Głównego w Krakowie. W jego środku siedział zamaskowany napastnik, który z broni palnej zaczął strzelać do ludzi. Zginęło co najmniej 6 osób, a 15 zostało rannych. Wśród poszkodowanych jest dwóch policjantów. Stan jednego z nich jest bardzo ciężki - przekazał na platformie X minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Miejsce zatrzymania sprawcy ataku przy ulicy Stradomskiej w Krakowie, zdj, Art Service /PAP
Bardzo ciężki jest stan jednego z dwóch policjantów postrzelonych dziś po południu w centrum Krakowa. Trwa operacja funkcjonariusza - przekazał szef MSWiA Marcin Kierwiński.
„Policjanci z narażeniem życia interweniowali w Krakowie. Natychmiast. Dzięki ich heroicznej postawie udało się szybko ująć napastnika. Jeden z policjantów z raną postrzałową, stan drugiego bardzo ciężki- 3 rany postrzałowe. Trwa operacja” - napisał Kierwiński na X.
W strzelaninie w Krakowie zginęło 6 osób, 15 zostało rannych - wynika z informacji policji. Szef MSWiA jedzie do stolicy Małopolski.
Sprawca strzelaniny to 25-letni Polak, w jego aucie było wiele sztuk broni
Mężczyzna, który strzelał na rynku w Krakowie, ma 25 lat, jest obywatelem Polski. Był ubrany w ubranie przypominające wojskowy mundur, posługiwał się bronią długą typu wojskowego. Mężczyzna został postrzelony. Trafił do szpitala.
W jego samochodzie zabezpieczono wiele sztuk innej broni i amunicję.
Z relacji fotoreportera współpracującego z PAP wynika, że mężczyzna uciekał przed policją. Na skrzyżowaniu z ul. Dietla miał zderzyć z białym samochodem. Wówczas wyskoczył z pojazdu i otworzył ogień do funkcjonariuszy.
Z relacji świadków wynika, że około godz. 15 rozpędzony samochód wjechał na płytę Rynku Głównego w Krakowie. W jego środku siedział zamaskowany napastnik, który z broni palnej zaczął strzelać do ludzi. Ci zaczęli uciekać, chować się w pobliskich kawiarniach i restauracjach oraz bramach.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.