Sikorski: Polska powinna być przy stole negocjacyjnym w sprawie Ukrainy
Sikorski: Rosja chce, żebyśmy dali się zastraszyć i przestali wspierać Ukrainę
Źródło wideo: X/Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Źródło zdj. gł.: EPA/SERGEY DOLZHENKO
Szef MSZ Radosław Sikorski udzielił wywiadu ukraińskiemu portalowi Europejska Prawda. Podkreślił w nim, że Polska powinna uczestniczyć w przyszłych negocjacjach dotyczących zakończenia wojny. Jak mówił, wynika to ma między innymi z jej położenia geograficznego, roli w tranzycie pomocy dla Ukrainy oraz znaczenia hubu logistycznego w Jasionce. Zaznaczył też, że decyzje dotyczące przyszłego pokoju będą bezpośrednio wpływać na bezpieczeństwo Polski.
Sikorski zadeklarował, że jest zwolennikiem członkostwa Ukrainy w NATO. Jak mówił, jest to w praktyce gwarancją bezpieczeństwa, a doświadczenia Ukrainy pokazują, że gwarancje są skuteczne tylko wtedy, gdy są wiarygodne. Przypomniał, że opowiadał się za członkostwem Ukrainy w NATO już podczas szczytu Sojuszu w Bukareszcie w 2008 roku.
Ukraina w UE? Nie blokujemy żadnego rozdziału
Sikorski odniósł się także o doniesień z Węgier, jakoby Warszawa prosiła Budapeszt o blokowanie negocjacji Ukrainy z UE. "Nie blokujemy żadnego rozdziału. Albo głosuje się za blokowaniem albo nie. My tego nie robimy" - powiedział. Dodał, że otwarcie negocjacji jest dopiero początkiem procesu i Ukraina będzie musiała liczyć się z trudnymi rozmowami i kompromisami między innymi w sprawie rolnictwa i transportu.
Ocenił, że rolnictwo będzie jednym z najtrudniejszych tematów na drodze Ukrainy do UE. - Rolnictwo będzie trudnym tematem dla obecnych państw członkowskich, nie tylko dla Polski, ponieważ Ukraina ma zupełnie inną strukturę rolnictwa - mówił.
Jak wskazał, "Ukraina ma bardzo duże gospodarstwa i jedne z najlepszych ziem w Europie, dlatego jesteście bardzo konkurencyjni." - Będzie to przedmiotem intensywnej debaty, ponieważ w niektórych sektorach koszty integracji mogą być nierównomiernie rozłożone - zapowiedział.
Pytany o możliwość poparcia otwarcia wszystkich klastrów negocjacyjnych, Sikorski odparł, że jest to złożony proces. Jak mówił, najpierw Komisja Europejska musi ocenić, czy Ukraina spełnia kryteria otwarcia danego klastra, a następnie państwa członkowskie podejmują decyzję polityczną. Sikorski wskazał też, że tempo rozmów może zależeć między innymi od uzgodnień między Kijowem i Budapesztem w sprawie praw mniejszości narodowych.
"Ta era musi przejść do historii"
Szef MSZ zaznaczył, że Polska uczestniczy w konsultacjach dotyczących bezpieczeństwa w różnych formatach, w tym E5. Era, w której państwa Europy Zachodniej samodzielnie decydowały o bezpieczeństwie Europy Wschodniej powinna przejść do historii jako zły przykład - zaznaczył.
Ukraina potrzebuje Europy, ale Europa również potrzebuje Ukrainy, która obecnie powstrzymuje rosyjski imperializm - dodał Sikorski. Jego zdaniem po zakończeniu wojny Ukraina może stać się ważnym eksporterem technologii wojskowych, a europejskie armie będą mogły korzystać z ukraińskich doświadczeń w prowadzeniu współczesnych działań wojennych.
Trudne relacje historyczne
Pytany o relacje polsko-ukraińskie, szef MSZ przypomniał, że dwa lata temu wraz z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Andrijem Sybihą ogłosili wznowienie ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej. Jak zaznaczył, prace zostały wznowione, a obecnie prowadzone są także ekshumacje Ukraińców poległych w Polsce.
Komentując pomysł utworzenia ukraińskiego panteonu narodowego, Sikorski zaznaczył, że każde państwo ma własne narracje historyczne, ale powinno mieć świadomość, że są one oceniane również przez innych. Zaapelował do ukraińskich polityków o ostrożność w doborze bohaterów narodowych, wskazując, że Ukraina ma wielu współczesnych bohaterów, w tym uczestników wojny z Rosją, a niektóre postacie historyczne pozostają niejednoznaczne.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.