„Nie chcę się znęcać”. Donald Tusk ostro o wetach Karola Nawrockiego

Przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk odniósł się w ostrych słowach do działań prezydenta Karola Nawrockiego. „Każde weto prezydenckie podważa jakiś element zaufania do Polski” - przekonywał lider Koalicji Obywatelskiej.
Donald Tusk (fot. Albert Zawada) /PAP
Tusk: Sytuacja jest bardzo wymagająca
Przed posiedzeniem rządu Donald Tusk odniósł się do zapowiedzianych w środę zmian w podatkach, obejmujących m.in. podniesienie II progu w PiT do 130 tys. złotych oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys.
Wszyscy zainteresowani chcieliby więcej. My też. Staramy się działać w sposób odpowiedzialny - podkreślał lider Koalicji Obywatelskiej. Zwrócił też uwagę, że prawdopodobnie dziś poznamy nowe informacje dotyczące ratingu Polski.
To dość obiektywny obraz tego, jak widzi nas świat - naszą gospodarkę, nasze finanse. Mam nadzieję, że po raz kolejny dowiemy się, że rynki światowe, obserwatorzy, eksperci mają zaufanie do stabilności polskiej gospodarki. Sytuacja jest obiektywnie bardzo wymagająca - zauważył Tusk.
Premier podkreślił, że dobra kondycja polskiej gospodarki i utrzymanie wysokiego ratingu zależy także w pewnym stopniu od decyzji prezydenta Karola Nawrockiego.
To nie jest moje domniemanie. Ja nie chcę się znęcać po raz kolejny nad prezydentem i jego ministrami, ale wiemy, że zaufanie do Polski, polskiej gospodarki i finansów jest także zależne od tego, czy jesteśmy pewni, że rozwiązania znajdą akceptację w Pałacu Prezydenckim - przekonywał.
Każde weto prezydenckie podważa jakiś element zaufania do Polski. Jeśli planujemy takie wydatki, taki deficyt, takie inwestycje, to wszyscy chcielibyśmy wiedzieć, że one nie będą zablokowane - stwierdził szef rządu. Wyraził też nadzieję, że decyzje prezydenta Karola Nawrockiego ws. rządowych projektów przestaną być „prawie wyłącznie” negatywne.
Tusk o zmianie „na granicy możliwości”
Tusk odniósł się też do podnoszonych m.in. przez opozycję zarzutów, że rządowa propozycja zmian podatkowych jest kosmetyczna, bo II próg podatkowy podnoszony jest zaledwie o 10 tys. złotych.
Umknęło uwadze niektórych, że druga decyzja daje wyraźną ulgę podatnikom, szczególnie tym średnio zarabiającym - mówię tutaj o wprowadzeniu progu 24 procent - zauważył lider KO.
Chciałbym, żeby, żeby to dotarło do wszystkich. Nie dlatego, żeby nas chwalono, tylko żeby ludzie poczuli, że ta zmiana jest masywna i na granicy możliwości - przyznał premier.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.