PunchMining Marshals urge miners to obtain valid licencesThe Jerusalem PostTrump begins final push to rally Republican voters for midterms as polls set to open across USDaily MaverickWHAT’S COOKING: Chow Mein — the history and how to make itZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDF20 Minuten«Bist du Feminist?»: Sidos Besuch bei «Take Me Späti» in KritikVanguardNorth Korea test fires strategic cruise missilesIl Fatto QuotidianoTrump ringrazia la Danimarca e l’Ue: “Ora abbiamo la Groenlandia” – VideoDigital SpyCoronation Street star Helen Flanagan unleashes "wrath" in parking disputeThe Sydney Morning HeraldTubby rips Aussies after Cape Town disasterSRF NewsMittlerer Westen vor Midterms – Wie Trumps Iran-Krieg seine Partei bei den Wahlen belastet7sur7Deux hélicoptères se percutent à l’atterrissage près de l’EverestHet Laatste NieuwsKoning Filip begint aan gespreksronde met Les Engagés-voorzitter Yvan Verougstraete: “Match is nog niet gespeeld”
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, November 3, 2026

Korea Północna odpiera zarzuty w sprawie cyberataku na Binance

Translate
Kim Yo Jong

Atak hakerów na giełdę kryptowalut Binance

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: SEONG JOON CHO/PAP

Reżim Korei Północnej odpiera zarzuty, jakoby stał za rekordowym atakiem hakerskim na największą giełdę kryptowalut na świecie - przekazał BBC. Z platformy Binance skradziono w ubiegłym tygodniu 6,3 miliarda dolarów. Władze nazwały zarzuty "absurdalną retoryką" mającą podkopać ich wizerunek.

Kim Jo Dzong, wysoka rangą przedstawicielka władz Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej oraz siostra przywódcy Kim Dzong Una, oświadczyła we wtorek, że oskarżenia stanowią kolejną "podłą próbę" podkopania wizerunku Pjongjangu przez Stany Zjednoczone.

Siostra Kim Dzong Una odpiera zarzuty

FBI, Secret Service oraz analitycy ds. cyberbezpieczeństwa wskazują, że to Korea Północna zorganizowała atak na giełdę Binance, uznawany za największą tego typu operację w historii. To kolejny incydent przypisywany władzom w Pjongjangu, które od lat oskarża się o wykorzystywanie cyberprzestępczości do finansowania gospodarki objętej międzynarodowymi sankcjami.

"Stany Zjednoczone dopuściły się banalnej prowokacji, po raz kolejny wiążąc taki incydent z Koreańską Republiką Ludowo-Demokratyczną" - napisała w oświadczeniu Kim Jo Dzong, pełniąca funkcję dyrektor Departamentu Spraw Ogólnych KRLD.

Kim Yo Dzong, wysoka rangą przedstawicielka władz Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej

Kim Yo Dzong, wysoka rangą przedstawicielka władz Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej

Źródło zdjęcia: SEONG JOON CHO/PAP

"Wprowadzanie przez USA międzynarodowej opinii publicznej w błąd, jakoby za wszystkimi cyberprzestępstwami na świecie stała KRLD, stanowi poważną prowokację polityczną wobec naszego państwa" - dodała.

Kim Jo Dzong podkreśliła, że "stałym stanowiskiem rządu KRLD jest zdecydowany sprzeciw wobec wszelkich form wrogich działań w cyberprzestrzeni".

Cyberataki reżimu Korei Północnej

Eksperci ds. kryptowalut oraz FBI podają, że za atakiem stała powiązana z północnokoreańskim reżimem grupa hakerska TraderTraitor. FBI zaapelowało do firm z branży technologicznej i finansowej o pomoc w blokowaniu transakcji powiązanych z kontami kryptowalutowymi należącymi do tej grupy.

Reżimowi Korei Północnej przypisuje się w ostatnich latach odpowiedzialność za szereg głośnych cyberataków - czemu zarazem konsekwentnie zaprzecza. Grupie TraderTraitor, znanej również pod nazwą Lazarus Group, przypisuje się m.in. zeszłoroczny atak na giełdę Bybit, z której wykradziono wówczas rekordową kwotę 1,5 miliarda dolarów.

Jak wskazują ośrodki analityczne, w tym instytut S. Rajaratnam School of International Studies, Korea Północna od lat systematycznie rozbudowuje swoje zaplecze cybernetyczne, rekrutując zdolnych studentów z uczelni wyższych i kierując ich do jednostek hakerskich nadzorowanych przez wywiad. Pjongjang kategorycznie odrzuca te doniesienia.

Binance reaguje na atak

Od czasu wycieku Binance w swoich oficjalnych komunikatach skupiał się głównie na technicznych aspektach ataku oraz działaniach mających na celu ochronę środków klientów. Firma podała, że wstępna weryfikacja wykazała naruszenie bezpieczeństwa na laptopie jednego z inżynierów, co umożliwiło hakerom dokonanie nieautoryzowanych wypłat.

Handel głównymi kryptowalutami na platformie Binance został już wznowiony. Wcześniej giełda podjęła współpracę z emitentami tokenów w celu zamrożenia środków objętych kradzieżą. W niedzielę przedstawiciele Binance poinformowali, że po ponownym otwarciu giełdy - wstrzymanej bezpośrednio po incydencie - klienci wycofali z platformy aktywa o wartości ponad 3,6 miliarda dolarów.

Spółka powtórzyła deklarację, że pokryje wszystkie straty wynikające z ataku, dodając, iż do tej pory zrekompensowała już około 95 proc. skradzionych środków.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.