Trump znów uderza w CNN. Dziennikarz nie mógł wejść do samolotu
- Dziennikarz CNN nie otrzymał zgody na lot prezydenckim samolotem z Donaldem Trumpem.
- Ograniczenie wprowadzono tuż po decyzji sądu nakazującej tymczasowe przywrócenie akredytacji wykluczonym redakcjom.
- Spór prawny toczy się na tle oskarżeń prezydenta o stronniczość oraz powoływania się dziennikarzy na Pierwszą Poprawkę amerykańskiej Konstytucji.
Donald Trump zaplanował na sobotę wizytę w Knoxville w stanie Tennessee. Jak podaje "Washington Post", powołując się na własne źródła, administracja Białego Domu nie zezwoliła reporterowi stacji CNN na dołączenie do prezydenta na pokładzie Air Force One.
Sytuacja ta budzi wątpliwości co do dalszego funkcjonowania tak zwanego poolu prasowego, czyli rotacyjnego systemu obsługi medialnej prezydenta. Został on wznowiony zaledwie dzień przed incydentem, po wcześniejszym okresie zawieszenia.
W piątek rolę przedstawiciela grupy mediów relacjonujących wydarzenia pełniła telewizja CBS, natomiast CNN uczestniczyła w obsłudze innych spotkań, między innymi w Archiwum Narodowym.
Sądowy spór o akredytacje
Konflikt rozpoczął się, gdy Donald Trump ogłosił w mediach społecznościowych zakaz wstępu dla wskazanych redakcji, zarzucając im stronniczy sposób relacjonowania wydarzeń z jego udziałem. Dziennikarze zaskarżyli tę decyzję do sądu, opierając się na gwarancjach wolności słowa wynikających z Pierwszej Poprawki do Konstytucji USA.
Jak przypomina "New York Times", spory o dostęp reporterów do wydarzeń z udziałem Donalda Trumpa miały miejsce już podczas jego pierwszej kadencji. W 2018 r. sąd musiał nakazać przywrócenie akredytacji innemu dziennikarzowi CNN, Jimowi Acoście. Obecnie toczy się także sprawa dotycząca wykluczenia agencji Associated Press z części wydarzeń prezydenckich, w tym tych organizowanych na pokładzie Air Force One.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.