Potrąciła pieszego, uszkodziła dwie stacje i sześć aut. 59-latka trafi na badania psychiatryczne

Biegli psychiatrzy mają ocenić stan poczytalności 59-latki, która w sobotę zdemolowała dwie stacje paliw na Podhalu, potrąciła pieszego, uszkodziła kilka aut i motocykl. Sąd zgodził się na tymczasowy trzymiesięczny areszt kobiety.
Kobieta uderzyła w ogrodzenie (fot. KPP Nowy Targ) /Policja
59-latka usłyszała zarzuty sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, niestosowanie się do nakazu zatrzymania pojazdu mechanicznego oraz uszkodzenia mienia. Grozi jej kara do 8 lat więzienia.
„Kobieta nie ustosunkowała się do postawionych jej zarzutów i odmówiła składania jakichkolwiek wyjaśnień” - przekazała rzeczniczka prokuratury okręgowej w Nowym Sączu Justyna Rataj-Mykietyn. W związku z zachowaniem 59-letniej mieszkanki województwa mazowieckiego prokurator postanowił powołać dwóch biegłych psychiatrów, którzy mają ocenić stan jej poczytalności. Kolejni biegli mają oszacować wyrządzone przez kobietę straty.
Wiadomo, że 59-latka była trzeźwa, ale pobrano jej krew by stwierdzić obecność substancji psychotropowych. Wyniki badań nie są jeszcze znane.
Zatrzymana po pościgu
Szaleńcza jazda kobiety zaczęła się w Nowym Targu. Tam według pierwszych informacji 59-latka miała uszkodzić kilka samochodów i uderzyć autem w drzwi wejściowe. Następnie odjechała w kierunku Białki Tatrzańskiej.
Na kolejnej stacji paliw, w Białce Tatrzańskiej, kierująca uszkodziła cztery samochody i wejście do budynku. Kiedy jeden z mężczyzn próbował zwrócić jej uwagę na zachowanie, staranowała również jego pojazd. Mężczyzna doznał obrażeń i został przewieziony do szpitala.
W pościg za kobietą ruszyli powiadomieni o sprawie policjanci. W pewnym momencie zauważyli poszukiwany samochód i ruszyli za nim. Ostatecznie kobieta uderzyła w policyjny pojazd, a następnie zatrzymała się na płocie. Pościg zakończył się w Podczerwonem koło Czarnego Dunajca - 36 km od stacji paliw w Białce Tatrzańskiej. 59-latka została zatrzymana przez policjantów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.