Michał Wójcik zaśpiewał w "Gościu Wydarzeń". "To jest dramat"
W piątkowym wydaniu "Gościa Wydarzeń" doszło do zażartej dyskusji w sprawie sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Eurodeputowana KO Kamila Gasiuk-Pihowicz przekonywała, że nie można mówić o zamachu stanu i dyktaturze w Polsce.
ZOBACZ: "To jest antypaństwowe". Bosak o sporze rządu z Nawrockim w rok prezydentury
- Uważa pan, że w Polsce była dyktatura to w parlamencie. Za chwilę, to w parlamencie mógłby być rozwijany taki właśnie transparent (Tusk dyktator - red.)? W dyktaturach takie rzeczy się nie dzieją. Wyobraża pan sobie w Dumie (rosyjski parlament - red.) na przykład transparent Putin równa się dyktator? Nie - mówiła Gasiuk-Pihowicz do Wójcika.
Michał Wójcik zaśpiewał w studiu Polsat News
Europosłanka wskazała też, że w trakcie protestów poseł PiS śpiewał piosenkę Krzysztofa Krawczyka do zgromadzonych. Przekonywała, że parlamentarzysta "strasznie fałszował".
- No to niech pani zaśpiewa coś, nawet w tym stole potrafi pani coś, tylko pani potrafi krytykować - odparł były wiceszef resortu sprawiedliwości. W tym momencie prowadząca Magda Sakowska i europosłanka Kamila Gasiuk-pihowicz zaproponowały, żeby Michał Wójcik coś zaśpiewał.
Polityk zgodził się i zadedykował utwór premierowi Donaldowi Tuskowi. Przedstawicielka KO odparła: "niech pan daje".
Na koniec tygodnia w Gościu Wydarzeń śpiewająco 🎶🎵🎤 @Gasiuk_Pihowicz @mwojcik_ @PolsatNewsPL https://t.co/o2Tfbcex2w
— Gość Wydarzeń (@GoscWydarzen) November 6, 2026
- Oczywiście, ja przy tym stole rozpoczynałem swoją wielką karierę muzyczną - zapewnił polityk, a następnie zaczął śpiewać piosenkę "Opowiadaj mi tak" Zbigniewa Wodeckiego.
- Opowiadaj, nikt nie opowiada tak jak ty. Choć bajeczki te na pamięć znam. Jakże wszystko to fałszywie brzmi - zaintonował polityk.
- To jest dramat - odpowiedziała europosłanka i schowała twarz w dłoniach.
Wójcik śpiewa pod TK. Polityk PiS podzielił prawicę
Nagranie z udziałem posła PiS Michała Wójcika, który w środę wieczorem przed siedzibą TK śpiewał piosenkę "Jak minął dzień" wywołało niemałe zamieszanie. Jak tłumaczył polityk w rozmowie z Polsat News, zrobił to na prośbę biorących udział w proteście.
- Najlepiej zapytać ludzi, którzy stoją przed Trybunałem Konstytucyjnym, ponieważ to było na ich prośbę. To był godzinny koncert pieśni patriotycznych, gdzie się bawili, przyszło bardzo dużo ludzi - mówił.
- Może pana zdziwię, ale bardzo dużo ludzi zadzwoniło do mnie też, czy też wysyłało mi na Messengerze informacje, że chętnie by posłuchali więcej. Oczywiście można robić koncerty fortepianowe, albo w ogóle zamknąć się w domu i przyglądać się temu, jak władza napada na Trybunał Konstytucyjny. Można to zrobić inaczej po 50 dniach, żeby jednak dać trochę ludziom poczucia takiej wspólnoty i żeby jednak również wejść jakby naprzeciw czasami ich oczekiwaniom - argumentował.
ZOBACZ: Mentzen o "jarmarku" przed TK. Wójcik tłumaczy: Zadzwoniło dużo ludzi
Nagranie z występu rozniosło się szerokim echem w sieci, głosy krytyki pod adresem Wójcika pojawiły się także ze strony opozycji, która podobnie jak PiS sprzeciwiała się zmianom zachodzącym w Trybunale. Zdaniem lidera Konfederacji Sławomira Mentzena, takie obrazki to "robienie kabaretu z oporu".
"Cyrk i jarmark pod TK jest ośmieszaniem poważnego kryzysu konstytucyjnego, w którym się znaleźliśmy. To jest robienie kabaretu z oporu przeciwko zamachowi stanu. Pokazuje, komu zależy na pajacowaniu i ogłupianiu społeczeństwa, a komu na naprawie państwa" - napisał Mentzen.
Inicjatywę Wójcika skrytykowali również inni prawicowi politycy m.in. przedstawiciele Rozwoju Plus.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.