Znaleźli posesję pełną kradzionych aut. Podejrzany ukrył się w budzie dla psa
Policjanci zlikwidowali samochodową dziuplę pod Wołominem
Źródło wideo: Komenda Powiatowa Policji w Wołominie
Źródło zdj. gł.: Komenda Powiatowa Policji w Wołominie
Kryminalni z Wołomina zajmowali się w środę 9 września obserwacją jednej z posesji w miejscowości Ostrówek w gminie Klembów, gdzie miała działać tak zwana dziupla samochodowa. Dowiedzieli się, że mogą tam trafiać auta skradzione na terenie Unii Europejskiej, które są demontowane na części.
W pewnym momencie zauważyli dwa pojazdy wjeżdżające na podwórko. Toyotą kierował 38-latek, znany policjantom z wcześniejszych zatrzymań. Za nim poruszał się osobowy Peugeot. Funkcjonariusze przypuszczali, że oba samochody mogą być kradzione, dlatego postanowili wejść na posesję.
"Kierowcy obu pojazdów byli kompletnie zaskoczeni. Kierowca Toyoty na widok funkcjonariuszy, podjął próbę ucieczki i wszedł do budy dla psa. Policjanci szybko odnaleźli mężczyznę i pomogli mu wydostać się z kryjówki" - relacjonuje aspirant sztabowy Aneta Nasiłowska z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie.
Znaleźli kradzione auta i części
Po sprawdzeniu Toyoty w systemach potwierdziły się podejrzenia policjantów. Jej właściciel zgłosił kradzież pojazdu na terenie Czech.
"Ujawniono również Toyotę RAV4 skradzioną na terenie Holandii. Pojazd posiadał tablice rejestracyjne pochodzące z przestępstwa. Kolejnym ujawnionym samochodem był Lexus, który figurował jako skradziony na terenie Niemiec" - wylicza asp. szt. Nasiłowska.
Podczas przeszukania posesji oraz znajdujących się na niej pomieszczeń funkcjonariusze także odnaleźli silnik samochodowy pochodzący z Hyundaia skradzionego w Niemczech, poszukiwane tablice rejestracyjne, kilka kompletów foteli samochodowych, kolejny silnik oraz dużą ilość plastikowych elementów i części samochodowych, które nie posiadały numerów identyfikacyjnych.
Wartość odzyskanych przez nich aut i przedmiotów wyceniona została na około 500 tysięcy złotych.
Funkcjonariusze sprawdzili też Peugeota, którym przyjechał drugi 38-latek. W pojeździe znaleźli zawiniątko z folii aluminiowej. W środku znajdowała się zbrylona biała substancja, która została zabezpieczona do badań laboratoryjnych.
Policjanci zlikwidowali samochodową dziuplę pod Wołominem
Policjanci zlikwidowali samochodową dziuplę pod Wołominem
Źródło zdjęcia: Komenda Powiatowa Policji w Wołominie
Policjanci zlikwidowali samochodową dziuplę pod Wołominem
Źródło zdjęcia: Komenda Powiatowa Policji w Wołominie
Policjanci zlikwidowali samochodową dziuplę pod Wołominem
Źródło zdjęcia: Komenda Powiatowa Policji w Wołominie
Zatrzymani z zarzutami
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i doprowadzeni do prokuratury.
Jak informuje rzeczniczka wołomińskiej policji, 38-latek kierujący Peugeotem usłyszał pięć zarzutów. Odpowie między innymi za przyjęcie i pomoc w ukryciu przedmiotów pochodzących z przestępstwa oraz za posiadanie narkotyków w postaci mefedronu. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór oraz poręczenie majątkowe.
Drugi 38-latek jest podejrzany o popełnienie siedmiu przestępstw. Zdaniem śledczych dopuścił się paserstwa, posługiwał się cudzymi dokumentami tożsamości oraz korzystał z tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu, na którym je umieszczono.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.