ESPNFollow live: 49ers, Seahawks battle at Lumen FieldDaily MaverickCROP DOLLAR: Is SA’s novel spekboom restoration a new soil carbon-farming frontier?ESPN Deportes49ers aprovechan error de los Seahawks y amplían su ventajaZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFCBS NewsMan killed by tiger in England after entering enclosure at wildlife parkSoompiRosé, ILLIT, aespa, BABYMONSTER, And Shaun Earn RIAJ Platinum Certifications For Streaming In JapanDW EnglishUK's Burnham accuses Russia of meddling in Brexit voteWirtualna PolskaRuszył na policjantów z nożem. Policjantka wyjęła brońThe Straits TimesAir quality in Singapore still unhealthy as haze persistsColliderForget ‘Money Heist,’ Netflix’s Hit Crime Thriller Officially Returns This MonthSDP Espectáculos¿A qué hora termina Natalia LaFourcade en Teatro Metropólitan? Horario del 11 y 12 de octubreNBC NewsKelly Clarkson says a Brooklyn store snubbed her. The shop says the item she wanted wasn’t for sale.
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, October 11, 2026

Łukasz Gibała opowiada, ile wydał na kampanię

Translate
Łukasz Gibała, Adrianna Siudy

Gibała w TVN24: nie ma żadnego triumfalizmu. Jest głęboki namysł, jak to wszystko poukładać

Źródło zdj. gł.: PAP/Łukasz Gągulski

Nie zamierzam rozmawiać z rządem w pozycji jakiegoś petenta, tylko chodzi mi o relacje partnerskie - stwierdził w niedzielę w TVN24 Łukasz Gibała, który według sondażu exit poll Ipsos jest zwycięzcą wyborów na prezydenta Krakowa. Opowiedział też, ile wydał na kampanię wyborczą.

Według sondażowych wyników wyborów kandydat niezależny Łukasz Gibała wygrał przedterminowe wybory na prezydenta Krakowa. Sondaż exit poll przeprowadzony przez Ipsos dał mu 61 proc. poparcia. Monika Piątkowska (KO-PSL, komitet Ponad Podziałami) otrzymała 39 proc. poparcia.

WIECZÓR WYBORCZY W TVN24.PL >>>

- Nie ma we mnie żadnego triumfalizmu. Jest raczej głęboki namysł, refleksja nad tym, jak to wszystko poukładać, jak zbudować większość w radzie miasta i w jakiej kolejności realizować te rzeczy, które są potrzebne w Krakowie, począwszy od naprawy finansów publicznych, poprzez inne problemy, nadmierną turystyfikację czy gigantyczne problemy transportowe. Więc ja już jestem w trybie zadaniowym, a nie w trybie świętowania - powiedział w niedzielę wieczorem Łukasz Gibała w rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską w TVN24.

Łukasz Gibała mówi, ile kosztowała kampania

Gibała pytany, ile kosztowała jego kampania wyborcza i prawdopodobne zwycięstwo, odpowiedział: - Wstępnie mogę powiedzieć, że to będzie kwota około 400 tysięcy złotych (…) wszystkie wpłaty zostały zaksięgowane i one są widoczne na mojej stronie internetowej, więc każdy może sprawdzić, kto ile pieniędzy wpłacił.

Wcześniej, na cel referendum, w którym odwołano Aleksandra Miszalskiego, zgromadzono 1,97 miliona złotych, z czego 1,89 miliona złotych pochodziło ze stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały. 

Kolenda-Zaleska pytała także o tę kwotę i zwróciła uwagę, że Kraków był "cały oplakatowany plakatami" Gibały. 

- Wydrukowanie plakatu to nie są wielkie kwoty. To jest złotówka czy dwa złote, taki jeden średniej wielkości plakat. Taki duży plakat kosztuje około 10 czy 20 złotych, a ludzie najczęściej wieszali te plakaty w czynie społecznym na swoich balkonach, witrynach, w swoich punktach usługowych. Mieliśmy oczywiście też nośniki komercyjne, ale ich było stosunkowo najmniej. W związku z tym ta kampania opierała się w dużej mierze o wielką energię społeczną - mówił w TVN24 Gibała. 

Łukasz Gibała o współpracy z rządem

Katarzyna Kolenda-Zaleska nawiązała do hasła, które pojawiło się w sztabie Gibały tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów. Jego sympatycy wznosili okrzyk: "tu jest Kraków, nie Warszawa". Gibała został spytany, jak zamierza współpracować z rządem, jeśli ustawia się na wrogiej pozycji wobec Warszawy.

Łukasz Gibała, Adrianna Siudy

Łukasz Gibała, Adrianna Siudy

Źródło zdjęcia: PAP

- Nie podoba mi się taka sytuacja, kiedy politycy warszawscy tu masowo przyjeżdżali, jeden po drugim, nie mając zielonego pojęcia o tym jak my żyjemy, jakie mamy problemy, i mówili mieszkańcom, jak mają zagłosować. Mieszkańcom też się chyba to nie spodobało. Moim zdaniem to było niepoważne, niezgodne z ideą decentralizacji, samorządności - odparł Łukasz Gibała.

Radny nawiązał do wizyt m.in. członków rządu, parlamentarzystów i samorządowców należących do Koalicji Obywatelskiej, które miały miejsce w ostatnich tygodniach. W Krakowie Monikę Piątkowską wspierali między innymi szef MSZ Radosław Sikorski, minister sportu Jakub Rutnicki czy minister finansów Andrzej Domański. Niemal codziennie w stolicy Małopolski zjawiali się goście zaproszeni przez kandydatkę KO i PSL.

- Mam natomiast nadzieję, że oni też wyciągną wniosek. Zamierzam jak najszybciej spotkać się z moją kontrkandydatką, z panią senator Piątkowską. Liczę też na jej wsparcie. Na to, że będziemy współpracować, że ona wykorzysta swoje kontakty w rządzie, wśród polityków warszawskich, że będzie lobbowała za dobrymi tematami dla Krakowa - podkreślił polityk.

Łukasz Gibała dodał, że "zakłada pewien poziom zdrowego rozsądku i profesjonalizmu ze strony premiera Tuska, ze strony członków rządu". - Mam nadzieję, że oni się nie obrażą z tego powodu, że tu wygrał inny kontrkandydat i że ten kontrkandydat jest przeciwny zbyt dużej ingerencji rządu centralnego w wybory w Krakowie. Zakładam, że będą chcieli mimo wszystko współpracować - podkreślił Gibała.

Zwycięzca wyborów zaprzeczył, że nie ma ochoty na współpracę z rządem. - Wręcz przeciwnie. Współpraca jest absolutnie niezbędna, niezależnie od tego, jaki będzie ten rząd, czy obecny, czy przyszły. Jako [...] prezydent bezpartyjny będę gotów współpracować z jedną i z drugą stroną. I sądzę, że to jest w interesie obu tych formacji politycznych. Tej, która rządzi obecnie i tej, która być może w przyszłości będzie rządziła, żeby mieć dobre relacje z prezydentem drugiego [największego - red.] miasta [w Polsce - red.]. Tylko chodzi o to, żeby to były relacje partnerskie. Ja nie zamierzam rozmawiać z rządem w pozycji jakiegoś petenta, tylko chodzi mi o relacje partnerskie. Mam nadzieję, że druga strona też będzie tym zainteresowana - powiedział Łukasz Gibała w TVN24.

Wspomniał o Częstochowie. Dlaczego?

Gibała był także pytany o swoje słowa z wieczoru wyborczego, podczas którego wspomniał o referendum, które ma odbyć się za dwa tygodnie w Częstochowie. Tam - podobnie jak wcześniej w Krakowie - grupa mieszkańców doprowadziła do zebrania podpisów za organizacją referendum w sprawie odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka.

- Prosili mnie o to ludzie, którzy tam organizują referendum. Tam mamy sytuację patologiczną. Ja zwykle się nie wtrącam w to, co się dzieje w innych miastach. Kiedy prosili mnie ludzie, którzy organizowali referendum w Warszawie, żebym jakoś pozytywnie się o tym wypowiedział, to odmówiłem. Uważam, że Warszawiacy sami powinni zdecydować, czy Rafał Trzaskowski jest dobrym, czy złym prezydentem. No i zdecydowali. Nie podpisali się, uważają widocznie, że jest dobrym prezydentem. Ale w Częstochowie sytuacja jest inna. Tam rządzi człowiek, który ma zarzuty korupcyjne, który ma zakaz wstępu do urzędu - podkreślił. Dodał, że wspomniał o tym referendum, "żeby mieszkańcy Częstochowy też poczuli taki wiatr w żagle".

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.