Starshield wciąż ograniczony. Vance mówi o "wytycznych rządu USA"
- J.D. Vance ocenił, że Elon Musk nie chce "angażować się w konflikt" między Ukrainą a Rosją, "jeśli rząd Stanów Zjednoczonych nie wyda mu jasnych wytycznych".
- Wcześniej Musk stwierdził, że o ograniczeniach Starshield decyduje Pentagon i "ostatecznie prezydent".
- Szef Pentagonu Pete Hegseth zapewnił tymczasem , że resort niczego nie wycofał.
- Dostęp Ukrainy do wojskowej sieci Starshield nadal pozostaje ograniczony.
Ograniczenia Starshield w Ukrainie
J.D. Vance podczas rozmowy z dziennikarzami odniósł się do sytuacji wokół systemu Starshield, czyli wojskowej wersji technologii satelitarnej Starlink. W środę Zełenski powiedział, że dostęp do systemu w Ukrainie jest nadal ograniczony. Przekazał jednak, że sekretarz stanu USA Marco Rubio obiecał mu, że "będzie pracował ze swoim zespołem nad odblokowaniem tej kwestii".
DLA CIEBIE
GAC EMZOOM - poznaj jego możliwości
DLA CIEBIE
Sam Rubio powiedział w środę w Indiach, że Starlink jest komercyjnym produktem i to należąca do Muska firma SpaceX decyduje o ewentualnych ograniczeniach. Twierdził przy tym, że administracja Trumpa nie wydała polecenia nałożenia restrykcji.
Odniósł się w ten sposób do doniesień "Wall Street Journal" o tym, że decyzję o ograniczeniach podjął szef SpaceX Musk, choć miał on rozmawiać o tym z prezydentem Donaldem Trumpem zarówno po upublicznieniu sprawy, jak i - według przynajmniej jednego źródła - przed nim.
Musk czeka na wytyczne rządu USA?
- Przede wszystkim Elon Musk prowadzi prywatną firmę i całkowicie rozumiem, dlaczego nie chce angażować się w konflikt między dwoma państwami, jeśli rząd Stanów Zjednoczonych nie wyda mu jasnych wytycznych, jakie działania ma podejmować - oświadczył w czwartek Vance.
- Dlatego nie sądzę, by chodziło tu o Elona. Sedno sprawy sprowadza się do pytania: jaka będzie polityka Stanów Zjednoczonych wobec Ukrainy i Rosji. Jak już wcześniej powiedziałem, pracujemy nad wznowieniem negocjacji - dodał.
Ocenił jako "ironiczne", to, że państwa europejskie, które nie dysponują technologiami porównywalnymi z tymi, jakie rozwinął Musk, "niemal jednomyślnie zdecydowały się prowadzić przeciwko SpaceX wojnę regulacyjną i licencyjną".
- A teraz wszystkie zwracają się do SpaceX z prośbą: proszę, zróbcie to, czego od was potrzebujemy - kontynuował wiceprezydent USA.
Kto podjął decyzję? Odpowiedzi brak
Jak dodał, "to uwypukla jedną z kwestii, o których prezydent mówi od lat: państwa europejskie są uzależnione od amerykańskich technologii, amerykańskich przedsiębiorstw i amerykańskiego wojska, a jednocześnie europejscy przywódcy polityczni chętnie krytykują Stany Zjednoczone - sojusznika, od którego w tak dużym stopniu zależą".
Trump zaprzeczył, by podejmował decyzję w sprawie Starshielda, a w poniedziałek powiedział dziennikarzom, że nie wie, kto to zrobił i chce to ustalić.
Po ujawnieniu sprawy Musk napisał na platformie X, że o ograniczeniach decyduje Pentagon i "ostatecznie prezydent". Szef Pentagonu Pete Hegseth zapewnił tymczasem we wtorek, że resort niczego nie wycofał, ale dodał, że Starlink ma prawo decydować o warunkach świadczenia usług.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.