Trzy partie pod progiem w sondażu WP. "Podzieleni, skłóceni"

Koalicja Obywatelska i Lewica mogą liczyć na 231 mandatów, a PSL, Polska 2050 i Centrum lądują pod progiem. Takie są wyniki najnowszego sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. - Mamy taką sytuację równowagi słabych, którzy są podzieleni, skłóceni - ocenił w programie "Newsroom" prof. Jarosław Flis.
W programie "Newsroom" Wirtualnej Polski zaprezentowano najnowsze wyniki sondażu zrealizowanego przez pracownię United Surveys. Badanie ukazuje znaczące przetasowania na polskiej scenie politycznej i poważne kłopoty mniejszych ugrupowań.
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższym czasie, Koalicja Obywatelska startująca wspólnie z Lewicą mogłaby liczyć na przejęcie władzy, uzyskując po przeliczeniu głosów dokładnie 231 mandatów w Sejmie. Z zestawienia wynika jednocześnie, że poniżej wymaganego progu wyborczego znalazły się formacje wchodzące w skład obecnego obozu władzy: Polskie Stronnictwo Ludowe, Polska 2050 oraz Klub Centrum.
Równowaga słabych i absurdalny podział sceny politycznej
Wyniki sondażu skomentował zaproszony do programu politolog, profesor Jarosław Flis. Ekspert wskazał, że polska scena polityczna zmaga się z ogromnym i niepotrzebnym rozdrobnieniem. - Mówi nam to, że jest wielkie zamieszanie na scenie politycznej, że siły obydwu obozów są wyrównane. Natomiast te obozy są absurdalnie podzielone - ocenił w programie "Newsroom" profesor Jarosław Flis.
Politolog zauważył, że zarówno strona rządząca, jak i opozycyjna składają się obecnie z około dziesięciu mniejszych lub większych formacji, co przy obecnym systemie wyborczym nie gwarantuje nikomu politycznego przetrwania.
- Na polskiej scenie politycznej nie bardzo jest miejsce dla siedmiu partii politycznych, a już dla ośmiu to szkoda w ogóle mówić. W zasadzie to nawet dla szóstej jest spora szansa, że spadnie pod próg - stwierdził analityk, dodając, że opozycja ma w parlamencie pięć partii wliczając Razem, a obóz rządzący podzielił się na kolejnych pięć ugrupowań.
Kłótnie polityków zamiast rozwiązywania problemów
Według profesora ostateczny wynik przyszłych wyborów będzie zależał wyłącznie od tego, jak wielu wyborców zniechęci się do mniejszych partii, które ostatecznie wylądują pod progiem, oddając swoje głosy największym graczom.
- Z tego wyjdzie, kto będzie miał 231, a kto 229 mandatów i kto zostanie okrzyknięty zwycięzcą, a kto będzie musiał czekać kolejne cztery lata na to, żeby ewentualnie powalczyć o te dwa mandaty więcej - tłumaczył ekspert.
Jarosław Flis podsumował również obecną strategię polskich polityków, krytykując ich za skupianie się na wewnętrznych konfliktach zamiast na szukaniu rozwiązań problemów państwa. - Mamy taką sytuację równowagi słabych, którzy są podzieleni, skłóceni, nie mają pomysłu, jak się zjednoczyć. Wiadomo, że na świecie dużo łatwiej się pokłócić niż pogodzić, ale nie po to mamy polityków, żeby poszli na łatwiznę, tylko po to, żeby rozwiązywać poważne problemy - podsumował profesor.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.