Obrońca Piotra W. złożył zażalenie. Chodzi o działania policji
Obrońca Piotra W. mec. Bartosz Malewski już wcześniej zapowiadał, że złoży zażalenie na działania policji wobec jego klienta. — Będziemy chcieli, aby wszczęte zostały postępowania dyscyplinarne względem niektórych funkcjonariuszy policji, którzy naruszyli przepisy ustaw — mówił w rozmowie z Telewizją Republika. Jak argumentował mecenas, jego zdaniem "każda czynność policjantów była wówczas przeprowadzona źle".
Równo tydzień po zatrzymaniu Piotra W., w piątek chwilę przed północą, mec. Bartosz Malewski poinformował na platformie X, że złożył zażalenie dotyczące działań policji podczas zatrzymania jego klienta.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Tydzień szybko zleciał. Zażalenie na zatrzymanie pana Piotra właśnie zostało złożone. Będziemy informować o dalszych losach tej sprawy
— napisał na platformie X, publikując zdjęcie pisma, które trafiło do sądu.
Obrońca zatrzymanego Piotra W. złożył zażalenie. Zarzuca policji naruszenie przepisów
W piątek 16 października na ul. Marszałkowskiej w Warszawie policjanci zabezpieczający zgromadzenie przed Trybunałem Konstytucyjnym zatrzymali mężczyznę, który — jak podawała policja — miał zaatakować policjantkę. Zatrzymany podczas interwencji miał stracić przytomność. W trakcie jego przeszukania okazało się, że miał przy sobie nóż. I policjantka, i zatrzymany mężczyzna trafili do szpitali.
Żeby przeciąć spekulacje na temat interwencji, w sobotę policja zdecydowała się na opublikowanie nagrania z kamery nasobnej jednego z policjantów, które dokumentuje zajście. Piotr W. usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy oraz próby zmuszenia ich do zaniechania czynności służbowych. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście wnioskowała o zastosowanie miesięcznego aresztu wobec niego, na co jednak nie zgodził się sąd.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.