Polak oskarżony o morderstwo w USA. Grozi mu najwyższy wymiar kary

Sprawa sięga 21 marca 2023 roku, kiedy to policja w Largo na Florydzie otrzymała zgłoszenie dotyczące zaginięcia prawnika - Stevena Cozziego. Ustalono, że pozostawił on w swoim biurze telefon komórkowy, portfel i kluczyki do samochodu.
W momencie zniknięcia, zaginiony miał odpisywać na wiadomość e-mail, a z telefonu odtwarzana była muzyka. Osoba zgłaszająca zauważyła podczas poszukiwań ślady krwi w łazience usytuowanej w budynku biurowym.
Przybyli na miejsce funkcjonariusze doszli do wniosku, że jedynym niezabezpieczonym wejściem do wspomnianego budynku były drzwi prowadzące na główny hol. Wejście to było objęte zewnętrznym monitoringiem. Jak wynika z jego analizy:
o godz. 8:32 przed budynek podjechała szara Toyota Tundra;
o godz. 8:34 do budynku wszedł niezidentyfikowany biały mężczyzna w rękawiczkach niosący duży karton i plecak;
o godz. 8:37 do budynku przybyła zaginiona osoba ubrana w czerwony sweter;
o godz. 10:22 z budynku wyszła osoba, której budowa ciała przypominała pierwszego mężczyznę, człowiek ten miał również na sobie ten sam plecak, jednak wyglądało na to, że zmienił ubranie.
Osoba uchwycona na nagraniu ciągnęła za sobą duży wózek, który zawierał czerwoną torbę lub koc. Mężczyzna miał trudności z przetransportowaniem ładunku do samochodu.
Całą sprawę poprzedzał spór sądowy pomiędzy oskarżonym a ofiarą
Dr Tomasz Kosowski uczestniczył w sporze sądowym z praktyką medyczną, którą reprezentował Steven Cozzi. W dniu jego zaginięcia, o godz. 10:30 miała odbyć się rozprawa telefoniczna. Jak czytamy w aktach sprawy, oskarżony uczestniczył w rozprawie w godz. 10:28-11:04.
W momencie zakończenia połączenia z sądem, nagranie z monitoringu zarejestrowało, że mężczyzna, który przebywał w miejscu zdarzenia ponownie zaczął się przemieszczać. O 11:05 widać było, że osoba ujęta na kamerach przestawia wózek w pobliże samochodu, a następnie z trudem ładuje do niego ciężki obiekt.
Toyotę Tundrę znaleziono w domu podejrzanego. W środku były ślady
Analiza śledczych wykazała, że kierowca Toyoty Tundra udał się do domu podejrzanego w Tarpon Springs. 23 marca 2023 roku na podstawie nakazu sądowego dokonano przeszukania.
W garażu znaleziono wspomniany samochód, w którym odkryto liczne ślady krwi. W aktach podkreślono, że pojazd ten nie był zarejestrowany, jednak został sprzedany podejrzanemu w październiku 2022 roku.
Sam podejrzany opuścił miejsce zamieszkania 21 marca 2023 roku. Tablice rejestracyjne jego czerwonej Toyoty Corolli miały zostać odnotowane przez czytniki w Miami na Florydzie. Oskarżony powrócił na teren hrabstwa Pinellas 25 marca 2023 roku. Wtedy też został zatrzymany przez policję.
Po przeszukaniu Toyoty Corolli śledczy ujawnili kamizelkę kuloodporną ze śladami krwi oraz osadzonymi na niej czerwonymi i białymi włóknami. Oprócz kamizelki, w samochodzie znaleziono torbę zawierającą maski, paralizator, kastet, taśmę klejącą, środki uspokajające oraz strzykawki.
Prokuratura domaga się kary śmierci. Tymczasem oskarżony broni się bez adwokata
Biorąc pod uwagę znaczną ilość krwi znalezioną na miejscu przestępstwa, w domu oskarżonego i w jego pojeździe oraz fakt, że nie zarejestrowano momentu opuszczenia budynku przez zaginionego, a uchwycony na nagraniu z monitoringu wózek mógł zawierać ludzkie zwłoki, śledczy przyjęli, że Steven Cozzi nie żyje. Jego ciała nie odnaleziono do dziś.
Dr Tomasz Kosowski nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu. Co więcej, zdecydował bronić się bez pomocy adwokata. Prokuratura domaga się dla niego kary śmierci, która w stanie Floryda jest wykonywana za pomocą śmiertelnego zastrzyku (skazany może alternatywnie wybrać śmierć na krześle elektrycznym).
Źródło: hpc.pinellasclerk.org
"Polityczny WF": Czy Kaczyński znów zintegruje prawicę?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.