Czy wybory w Polsce będą odbywać się co pół roku? Prof. Sadura: idziemy w stronę klinczu
Z najnowszej prognozy wyborczej Onetu wynika, że koalicja rządząca mogłaby liczyć łącznie na 207 mandatów, a więc do większości zabrakłoby jej 24 miejsc. Szeroko rozumiany obóz prawicy dysponowałby natomiast 253 mandatami. Nie oznacza to jednak, że PiS, obie Konfederacja oraz Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego będą w stanie dogadać się, co do wspólnej koalicji.
Czy wybory będą odbywać się co pół roku? Prof. Sadura odpowiada
Czytaj nas częściej w Google
Powrót scenariusza z lat. 90, gdy polska scena polityczna była rozdrobniona, był jednym z tematów rozmowy z prof. Sadurą w "Onet Rano.".
— Z punktu widzenia dziennikarza zajmującego się non stop polityką już widzę horror tworzenia koalicji za rok [po wyborach parlamentarnych 2027 r.] i tego, że wybory będziemy mieć co pół roku, bo nikt nie stworzy koalicji — zwróciła uwagę prowadząca program Dominika Długosz.
— Jest to bardzo prawdopodobny scenariusz. Nigdy nie było tak blisko powrotu sytuacji z początku lat 90., kiedy rządy trwały po pół roku, koalicje były wieloczłonowe i wystarczyło, że jakaś grupka się zawahała, wychodziła, rząd tracił poparcie, czasem były rządy mniejszościowe. To jest bardzo prawdopodobne, może skończyć się klinczem, bo w tę stronę idziemy — wyjaśniał socjolog.
— Przez ostatnie lata rozmontowywaliśmy to, co budowaliśmy przez ostatnie dekady. Nic dziwnego, że cofamy się w lata 90. Politycznie, konstytucyjnie tak właśnie się dzieje. Będziemy w klinczu i będziemy musieli to budować od nowa — dodał prof. Sadura.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.