Historyczny lot Starshipa już dziś

Firma Space X planuje na dziś przełomową misję pojazdu Starship. Podczas 14. lotu testowego pojazd wyniesiony z pomocą stopnia napędowego Super Heavy ma po raz pierwszy osiągnąć orbitę okołoziemską. Dotychczasowe testy Starshipa przebiegały na suborbitalnych trajektoriach, które pozwalały na maksymalizację bezpieczeństwa i przynosiły kluczowe dane inżynieryjne. Dzisiejsza misja ma otworzyć nowy rozdział w rozwoju tego systemu transportu kosmicznego.
Starship, zdj. archiwalne MICHAEL GONZALEZ /PAP/EPA
Okno startowe dla misji otwiera się o 14:15 czasu polskiego i potrwa 75 minut. Space X na portalu X poinformował, że start planowany jest obecnie na godzinę 14:46.
Zakładana trajektoria przewiduje osiągnięcie wysokości około 275 kilometrów nad powierzchnią Ziemi. Starship ma wykonać około sześciu okrążeń Ziemi i po mniej więcej 10 godzinach lotu wodować na Pacyfiku, na zachód od wybrzeży Chile. Całość misji będzie transmitowana na żywo, relacja rozpocznie się około pół godziny przed startem i potrwa aż do wodowania, z możliwością wielogodzinnych ujęć na żywo z pokładu Starshipa.
Znaczenie misji
Jednym z kluczowych elementów tej misji będzie pierwsze rozmieszczenie na orbicie satelitów Starlink V3. To właśnie te nowoczesne urządzenia mają zrewolucjonizować globalną sieć internetową, oferując znacznie wyższą przepustowość i niezawodność połączeń. Każdy z 26 satelitów Starlink V3 wniesie do konstelacji aż 1 Tbps przepustowości, co daje łącznie 26 Tbps, dziesięciokrotnie więcej niż podczas pojedynczego startu wcześniejszych wersji satelitów z pomocą rakiety Falcon 9.
Po oddzieleniu się od Starshipa, satelity rozłożą anteny i panele słoneczne, nawiążą kontakt z Ziemią oraz pozostałymi elementami konstelacji za pośrednictwem łączy radiowych i laserowych, a następnie rozpoczną podnoszenie swoich orbit za pomocą własnych napędów. Po zakończeniu testów na orbicie, satelity powinny rozpocząć świadczenie usług dla użytkowników już w ciągu kilku tygodni od startu.
Misja pomoże też w rozwoju samego programu Starship. Trzy z satelitów Starlink są wyposażone w zestaw kamer, które będą skanować osłonę termiczną Starshipa i przesyłać obrazy do centrum kontroli. Pozwoli to na dalsze testowanie metod analizy stanu osłony przed powrotem na Ziemię w przyszłych misjach.
Ulepszenia po poprzednich testach
W oparciu o doświadczenia z poprzednich lotów, w tym testu numer 13, wprowadzono szereg ulepszeń w konstrukcji osłony termicznej. Zastosowano dodatkowe mechanizmy mocujące płytki w miejscach najbardziej narażonych na odpadanie podczas wznoszenia, zidentyfikowano i uszczelniono obszary, gdzie mogłyby powstawać przepływy plazmy za płytkami, a także przetestowano nowe, zakrzywione płytki, które mają zmniejszyć nagrzewanie w szczelinach między nimi. Dodatkowo, po raz pierwszy dwa odzyskane z poprzedniej misji elementy osłony zostaną na obecnym Starshipie ponownie wykorzystane.
Podczas poprzedniego lotu, po oddzieleniu się od Starshipa, stopień napędowy Super Heavy po raz pierwszy wykorzystał wszystkie 33 silniki do manewru powrotnego. Jednak w końcowej fazie trzy z centralnych silników wykazały oznaki zamarzania, co spowodowało przedwczesne zakończenie manewru i twarde wodowanie w Zatoce Meksykańskiej. W odpowiedzi na te wydarzenia, w obecnej misji zastosowano nowe filtry oraz zmiany w oprogramowaniu, które mają poprawić niezawodność silników przy okazji ponownego uruchamiania i zwiększyć szanse na udane lądowanie. Główne cele testowe boostera podczas czternastego lotu obejmują udane przeprowadzenie startu, wznoszenia, separacji stopni, manewru powrotnego oraz lądowania na wyznaczonym punkcie na wodach Zatoki Meksykańskiej.
Kluczowe znaczenie dla systemu transportu kosmicznego
Kontrola lotu będzie po starcie stale monitorować stan kluczowych systemów Starshipa, by mieć pewność, że możliwe będzie wykonanie potem manewru deorbitacyjnego na zakończenie misji. Tylko po uzyskaniu pewności, że krytyczne podzespoły działają poprawnie, górny stopień rakiety wykona manewr wejścia na orbitę.
Misja ta stanowi kamień milowy w dążeniu do stworzenia w pełni wielokrotnego użytku systemu transportu kosmicznego, który w przyszłości ma umożliwić loty załogowe na Księżyc, czy Marsa. Space X podkreśla w swoim komunikacie, że każdy kolejny test przybliża świat do ery taniego i powszechnego dostępu do przestrzeni kosmicznej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.