Trump ponownie zaatakuje Iran? Magierowski wskazuje na rolę Kongresu
Donald Trump wznowi ataki na Iran po wyborach połówkowych? - Myślę, że jedną z pierwszych decyzji Kongresu będzie ukrócenie finansowania tej operacji - ocenił w prorgamie specjalnym WP "Ameryka na półmetku" Marek Magierowski.
Kongres może zablokować pieniądze
Paweł Pawłowski, prowadzący program specjalny WP zapytał, czy Donald Trump - mimo politycznego osłabienia - może samodzielnie doprowadzić do kolejnej eskalacji w Iranie.
- Może dojść do ograniczenia finansowania tego typu operacji - przyznał Marek Magierowski, były ambasador RP w Waszyngtonie i Tel Awiwie. - I chodzi nie tylko o słynną ustawę NDAA, która określa funkcjonowanie Pentagonu w każdym obszarze – zauważył ekspert.
Jak zaznaczył, prowadzenie wojny generuje ogromne wydatki wymagające zgody parlamentu. - Według szacunków Pentagonu ta wojna kosztowała już około 43 miliardów dolarów. To są wydatki bieżące, które również musi zatwierdzić Kongres - argumentował. Jego zdaniem parlamentarzyści mogą szybko wykorzystać swoje uprawnienia. - Myślę, że jedną z pierwszych decyzji Kongresu będzie ukrócenie finansowania tej operacji - ocenił.
"Konflikt nie przynosi konkluzji"
Zbigniew Parafianowicz zauważył, że w otoczeniu prezydenta powinna rozpocząć się dyskusja o skuteczności dotychczasowych działań. - Musi pojawić się refleksja, że ten konflikt trwa od lutego i nie przynosi konkluzji - stwierdził.
Ekspert przekonywał, że przedstawiciele służb specjalnych, Pentagonu i Departamentu Stanu powinni dostrzegać ograniczenia siłowego rozwiązania. - Zrzuceniem "matki wszystkich bomb" na Teheran sprawy się nie rozwiąże - podkreślił.
Nagły zwrot wobec Izraela
Gość zwrócił też uwagę na zmienność decyzji Trumpa. Przypomniał, że krótko przed wyborami połówkowymi prezydent zamroził cztery miliardy dolarów pomocy wojskowej dla Izraela.
- To grosze, przy 900 mld dolarów budżetu Pentagonu, czy tych 40 mld wydanych od lutego na wojnę w Iranie. Natomiast to jest sygnał, który jest w zasadzie odwróceniem, jakby zwrotem przez burtę i kursem w innym zupełnie kierunku - ocenił Parafianowicz.
- To sygnał dla Netanjahu, że prezydentowi nie podoba się jego samowolka na Bliskim Wschodzie - mówił. Jak dodał, podobne zastrzeżenia miał wcześniej Joe Biden. - Zmiana kursu i zwrot w zupełnie innym kierunku powodują, że jesteśmy w bardzo nieprzewidywalnej sytuacji - podsumował Zbigniew Parafianowicz.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.