Amerykanie pominęli część krajów NATO. "Lista grzecznych i niegrzecznych"
Elbridge Colby, wiceszef Pentagonu, jest organizatorem nieformalnego spotkania członków NATO. W jego czasie kraje mają wypracować przyszłą formułę Sojuszu. Podając te informacje, Politico powołało się na informacje od sześciu dyplomatów znających plany spotkania. Pentagon odmówił komentarza, a Biały Dom nie odpowiedział na prośbę portalu o odniesienie się do sprawy.
Nowe sposoby działania NATO. Nieoficjalne spotkanie bez części krajów
Colby organizował w przeszłości podobne spotkania. Brały w nich udział m.in. Finlandia, Holandia, Niemcy, Norwegia, Polska oraz Szwecja. Według Politico przedstawiciele krajów rozmawiali o opracowaniu nowych sposobów działania NATO w zmieniającym się otoczeniu geopolitycznym. Do do grupy może niebawem dołączyć Dania.
ZOBACZ: Szef NATO pewny przewagi Sojuszu nad Rosją. Pochwalił słowa Sikorskiego
Wspomniany portal przypomina, że Colby od dłuższego czasu zainteresowany jest rozmowami z członkami NATO w węższym gronie. We wrześniu mówił, że ich celem jest "pociągnięcie za sobą całego Sojuszu". - To będzie lepsze i silniejsze NATO - mówił, dodając, że "zapewni ono większy potencjał bojowy".
Według jednego z rozmówców Politico spotkania mają stać się motorem transformacji dla NATO. - Niektórzy sojusznicy są sfrustrowani z powodu nieobecności przy tych rozmowach, zwłaszcza że wielu z nich osiągnęło lub przekroczyło poziom wydatków na obronność wymagany przez administrację Trumpa - dodało źródło portalu.
USA dzielą członków NATO na lepszych i gorszych?
Jak podaje wspomniany portal, niezaproszenie kluczowych członków NATO na spotkanie w Polsce wpisuje się w politykę prowadzoną przez administrację Donalda Trumpa. USA realizują zapowiedzi stworzenia listy "grzecznych i niegrzecznych krajów", jak twierdzi Politico.
ZOBACZ: Zmiany w dowództwie NATO. Niemiecki generał szefem Komitetu Wojskowego
O tym, jaki kraj uznany jest za dobrego sojusznika, świadczyć ma stosunek do wojny USA z Iranem. Szef Departamentu Wojny Pete Hegseth apelował zresztą do członków NATO o bycie "wzorowymi sojusznikami" i groził wyciąganiem konsekwencji wobec państw, które nie będą wspierać interesów Waszyngtonu.
- Jeśli próbują podzielić NATO na dobrych i złych, to jest to niebezpieczne dla Stanów Zjednoczonych, ale dla Europy jest to kwestia egzystencjalna - powiedział jeden z rozmówców Politico.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.