Ukraina ma problem. Kijów od razu rzuci nową broń na głęboką wodę
Koncern Fire Point jest już bardzo blisko przekazania siłom zbrojnym pierwszych ukraińskich pocisków balistycznych. Kwestią tygodni jest bojowy debiut pocisku FP-7 o zasięgu 200 km — informacje płynące z firmy wskazują też, że jeszcze w tym roku możliwe jest wejście do służby ogromnego pocisku balistycznego FP-9 o zasięgu 850 km.
Szczególnie interesująca jest ta druga broń. Tak duży zasięg sprawia, że w zasięgu dziewiątki znajdzie się nawet Moskwa, jednak charakterystyka tej broni sprawia, że firma Fire Point ma pewne problemy z jej testami. Kłopot polega na tym, że Ukraina jest za mała na pełnoprawne testy tego arsenału, który po osiągnięciu pewnego dystansu nie może być już zdalnie zatrzymany.
Czytaj nas częściej w Google
Oznacza to, że końcowe testy pocisku FP-9 prawdopodobnie będą polegać na jego bojowym wykorzystaniu przeciwko celom w Rosji, np. na krótszym dystansie, który pozwoli na przygotowanie go do uderzeń na maksymalną odległość.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.