Nocny wandal zatrzymany. Porysował na parkingach kilkanaście aut

Opracowanie: Renata Gaweł Publikacja: Dzisiaj, 5 października (09:51)
Rzeszowscy policjanci zatrzymali 46-letniego mężczyznę podejrzanego o uszkodzenie co najmniej 16 samochodów. Straty powstałe w wyniku jego działań oszacowano na blisko 60 tysięcy złotych, a liczba poszkodowanych może jeszcze wzrosnąć. Sprawca działał nocą.
Zarysowana karoseria jednego z aut. Fot. Policja w Rzeszowie /Policja
Nocny wandal zatrzymany
Policjanci z komisariatu przy ul. Wołyńskiej w Rzeszowie zatrzymali 46-letniego mężczyznę, który od sierpnia do końca września miał porysować karoserie co najmniej 16 samochodów. Straty, jakie powstały w wyniku jego chuligańskich wybryków, wstępnie oszacowano na 58,5 tysiąca złotych.
Funkcjonariusze nie wykluczają, że poszkodowanych może być jeszcze więcej, ponieważ do komisariatu zgłaszają się kolejne osoby.
Seria zniszczeń na parkingach
Pierwsze zgłoszenie o uszkodzeniu pojazdu wpłynęło w drugiej połowie sierpnia. Ofiarą padła właścicielka Opla Astry, której auto zostało zarysowane ostrym narzędziem na przyblokowym parkingu przy ul. Siemieńskiego. Straty wyceniono na 2 tysiące złotych.
Wkrótce pojawiły się kolejne zgłoszenia – uszkodzenia dotyczyły różnych marek samochodów, a sposób działania sprawcy był niemal identyczny. Do przestępstw dochodziło w nocy, najczęściej między godziną 2 a 4.
Zatrzymanie podejrzanego
W środę, w godzinach nocnych, funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego 46-latka w pobliżu jego miejsca zamieszkania. Mężczyzna był zaskoczony i – jak informują policjanci – próbował wprowadzić ich w błąd, twierdząc, że nie rozumie powodu zatrzymania.
46-latek usłyszał łącznie 16 zarzutów dotyczących umyślnego uszkodzenia pojazdów. Według ustaleń śledczych działał z pobudek chuligańskich, bez wyraźnego powodu. Podejrzany nie przyznał się do winy i został zwolniony po przesłuchaniu. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Funkcjonariusze apelują do osób, które mogły paść ofiarą podobnych aktów wandalizmu, o kontakt z komisariatem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.