Orlen reaguje na decyzję Saudi Aramco. Co dalej z ropą dla Polski?

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 18 września (19:10)
Orlen poinformował, że dostawy ropy naftowej do Polski oraz pozostałych rafinerii Grupy Orlen są realizowane na bieżąco i w pełni pokrywają ich zapotrzebowanie. „Ciągłość pracy rafinerii koncernu nie jest zagrożona” - napisała spółka w oświadczeniu. Jej przedstawiciele zapewnili, że kontraktowane są dodatkowe wolumeny surowca.
Orlen reaguje na decyzję Saudi Aramco /Shutterstock
„Dostawy ropy do Polski są realizowane na bieżąco”
Agencja Bloomberga przekazała w piątek, że saudyjski koncern naftowy Saudi Aramco odwołał planowane na październik dostawy ropy naftowej do Europy. Decyzja ma dotyczyć wszystkich europejskich klientów saudyjskiej firmy.
Przedstawiciele Orlenu pytani w piątek, czy otrzymali informację, iż planowane na październik dostawy ropy naftowej mają zostać odwołane, nie odnieśli się wprost do tej kwestii. W przesłanej do PAP odpowiedzi zapewnili, że „dostawy ropy do Polski oraz pozostałych rafinerii Grupy Orlen są realizowane na bieżąco i w pełni pokrywają ich zapotrzebowanie”.
„Ciągłość pracy wszystkich rafinerii Grupy Orlen pozostaje niezagrożona” - podkreślił jednocześnie Orlen.
Orlen kupuje więcej ropy. Nowe dostawy z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii i Ameryki
Koncern przypomniał także, że w związku z obecną sytuacją na rynku surowcowym Grupa Orlen kontraktuje dodatkowe wolumeny ropy naftowej „na kierunku polskim, czeskim i litewskim, korzystając ze swojego zdywersyfikowanego portfela, m.in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii oraz obu Ameryk”.
„Pozostała część zapotrzebowania pokrywana jest m.in. na podstawie zawartego w sierpniu kontraktu z norweskim Equinorem” - dodał Orlen, który w ostatnich dniach już o tym informował.
Koncern wspomniał też, że „Grupa Orlen na bieżąco monitoruje sytuację na globalnym rynku surowcowym i elastycznie dostosowuje strukturę dostaw do aktualnych warunków rynkowych”.
„Jednocześnie nie ujawniamy i nie komentujemy szczegółów handlowych dotyczących relacji z poszczególnymi dostawcami, w tym kwestii nominacji, wolumenów, zakupów spotowych, warunków kontraktowych, poziomu zapasów czy kosztów pozyskania surowca” - zastrzegł Orlen w przesłanym w piątek PAP stanowisku.
Co z ropociągiem Wschód-Zachód?
Minister energii Miłosz Motyka zapewnił w piątek, że Polska posiada odpowiednie rezerwy surowca. Relacjonował też rozmowy z saudyjskimi odpowiednikami, według których do ponownego uruchomienia ropociągu Wschód-Zachód (Petroline), uszkodzonego przez sprzymierzone z Iranem bojówki, dojdzie w ciągu kilkunastu dni.
Ministerstwo Energii Arabii Saudyjskiej poinformowało w miniony piątek o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód po atakach, jakie miały miejsce wcześniej w rejonie Rijadu i Medyny. Zamknięty ropociąg, który przecina Arabię Saudyjską ze wschodu na zachód, w ostatnich miesiącach stał się alternatywą w związku z irańską blokadą cieśniny Ormuz. Tym właśnie szlakiem saudyjski państwowy koncern naftowy Aramco przesyłał ostatnio znacznie zwiększony wolumen ropy naftowej do portów nad Morzem Czerwonym.
W poniedziałek agencja Associated Press podała, powołując się na informacje przekazane przez dwóch przedstawicieli lokalnych władz, że saudyjska magistrala naftowa Wschód-Zachód ma być wyłączona z eksploatacji przez kilka tygodni. Z kolei we wtorek amerykański minister energii Chris Wright powiedział, że uszkodzony przez proirańskie bojówki ropociąg Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej wznowi działanie w ciągu kilku dni. To będzie krótka i tymczasowa przerwa - powiedział Wright w wywiadzie dla telewizji CNBC podczas spotkania ministrów energii G20 w Houston. Dodał, że przerwa w działaniu saudyjskiego ropociągu będzie „liczona w dniach”.
Ropociąg Wschód-Zachód - dlaczego jest tak ważny?
Ropociąg Wschód-Zachód transportuje ropę ze złóż we wschodniej części Półwyspu Arabskiego do portu Janbu nad Morzem Czerwonym i pozwala na częściowe ominięcie eksportu ropy przez cieśninę Ormuz. W ubiegłym tygodniu został on uszkodzony przez ataki dronowe. Przerwa w dostawach ropy tą drogą spowodowała kolejne wzrosty cen surowca. Drogą tą przesyłano dotąd około 4 mln baryłek ropy naftowej dziennie, co stanowi mniej więcej 4 proc. światowej podaży.
W środę Orlen ogłosił, że w ramach Grupy Orlen zakontraktowanych zostało w ostatnich kilku dniach dla rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie 16 dodatkowych dostaw ropy naftowej m.in. z Norwegii, Wlk. Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu, a także z obu Ameryk.
Orlen i jego spółki zależne to multienergetyczny koncern, który posiada rafinerie w Polsce, w Czechach i na Litwie oraz sieć stacji paliw, w tym także w Niemczech, na Słowacji, Węgrzech i w Austrii. Rozwija również segment wydobywczy ropy naftowej i gazu ziemnego, petrochemiczny, a także energetyczny, w tym z odnawialnych źródeł energii. Planuje też rozwój energetyki jądrowej opartej o modułowe reaktory SMR.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.