Głuchołazy i okolice ponownie zalane. "Wzywam rząd do pomocy". Jest reakcja z MSWiA
W godzinach 15.00-15.30 nad Głuchołazami przeszła silna ulewa, która spowodowała zalanie ulic i posesji. Jak informował lokalny portal Głuchołazy998, okoliczni strażacy zostali zaangażowani w akcję ratunkową. Do pomocy skierowano także strażaków z Nysy, Prusinowic i Niwnicy.
Według burmistrza Głuchołaz, Pawła Szymkowicza, sytuacja w mieście została opanowana do godziny 20.30. W rozmowie z "O!Polską" wyjaśnił, że w ciągu 30 minut na metr kwadratowy spadło 38 litrów wody, co stanowi ponad połowę średnich opadów dla sierpnia.
Zalane drogi, posesje, szpital
Najtrudniejsza sytuacja miała miejsce na ul. Sikorskiego, gdzie przed mostem nie ukończono jeszcze budowy pełnej kanalizacji burzowej. Burmistrz zaznaczył, że sieć kanalizacyjna nie była w stanie przyjąć tak dużej ilości wody również na drodze krajowej, co doprowadziło m.in. do zalania szpitala, skwerów oraz posesji mieszkalnych.
Z brzegów wystąpił też Potok Bodzanowski na odcinku w Rudawie i Bodzanowie poniżej Głuchołaz. Jak wynika z wizji terenowej Wód Polskich, wpływ na gwałtowny wzrost przepływu w potoku miał spływ wód opadowych z przyległych terenów rolniczych.
Ponowna tragedia tej samej rodziny
W trudnej sytuacji znalazła się m.in. rodzina z położonego nieopodal Głuchołaz Bodzanowa, której dom zalało dwa lata temu, a w poniedziałek doszło do tego po raz kolejny.
"Dziś, po raz kolejny, ta sama rodzina przeżywa tragedię. Wystarczyło zaledwie kilkanaście minut intensywnego deszczu, aby woda ponownie zagroziła ich domowi. Niestety, historia znów się powtarza. Dla tej rodziny to nie tylko zalana posesja — to ogromny stres, strach i powrót do dramatycznych wydarzeń sprzed dwóch lat. Czy w końcu Wody Polskie zapewnią mieszkańcom bezpieczeństwo?" — czytamy na koncie Głuchołazy Info 24.
Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Opolu poinformowała, że do godziny 20 w całym regionie odnotowano 79 interwencji związanych z burzami.
Oskarżenia w stronę rządu
Jak zwracali uwagę m.in. politycy PiS, burze, które przeszły nad regionem, ponownie uwidoczniły problemy z infrastrukturą kanalizacyjną w Głuchołazach.
"Znowu zalewa Głuchołazy na Opolszczyźnie! Wzywam rząd do natychmiastowej pomocy mieszkańcom. Pobudka Donald Tusk, Marcin Kierwiński, MSWiA!" — napisał poseł Marcin Ociepa.
"Kolejny raz gwałtowne burze zalewają Głuchołazy... Przez ostatnie 2 lata rząd Tuska NIC nie zrobił, by zabezpieczyć mieszkańców" — stwierdził rzecznik partii Rafał Bochenek.
Kierwiński: jest lepiej, niż dwa czy trzy lata temu
O komentarz do tej sytuacji pytany był w TVN24 we wtorek rano minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Podkreślił, że po powodzi w 2024 r. do Głuchołaz trafiły gigantyczne pieniądze na odbudowę i zabezpieczenie na przyszłość przed skutkami tego typu kataklizmu. — Głuchołazy są lepiej przygotowane na tego typu problemy. Czy są w stu procentach bezpieczne? Nie, bo nie ma dzisiaj miejsca w stu procentach bezpiecznego — podkreślił.
Zaznaczył, że Głuchołazy to miejsce blisko granicy i wiele wody spływa z gór od strony czeskiej. — Nie jesteśmy w 100 proc. zabezpieczeni, ale jesteśmy lepiej zabezpieczeni niż dwa czy trzy lata temu — powtórzył. — Doświadczenie z ostatnich lat pokazuje, że w każdej tego typu sytuacji trzeba być przygotowanym na nadzwyczajne zjawiska — dodał minister.
Strażacy Państwowej Straży Pożarnej zanotowali w poniedziałek w całym kraju łącznie 1124 interwencje związane z gwałtownymi zjawiskami pogodowymi. Najwięcej ich było w woj. śląskim, dolnośląskim oraz małopolskim. Większość interwencji dotyczyła wiatrołomów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.