Tragedia podczas protestu rolników w Holandii. Nie żyją dwie osoby

Dwie osoby zginęły, a sześć zostało rannych w wypadku na autostradzie A59 w pobliżu Heesch w Holandii. Do zderzenia czterech aut doszło na końcu korka, w którym stały ciągniki zmierzające na protest rolników w Den Bosch. Policja bada, czy zator spowodowany przejazdem traktorów mógł być powodem tragedii.
Wypadek czterech aut na końcu korka
Do wypadku doszło w piątek około godz. 9.30 na autostradzie A59 w pobliżu Heesch, na trasie w kierunku Den Bosch. W zderzeniu brały udział cztery samochody. Zginęły dwie osoby: 71-letni mężczyzna i 72-letnia kobieta z Oss. Sześć kolejnych osób zostało rannych. Na miejsce skierowano liczne służby ratunkowe, w tym zespół urazowy i śmigłowiec.
Policja bada rolę traktorów na autostradzie
Do wypadku doszło na końcu korka, który utworzył się przez ciągniki jadące na protest rolników w Den Bosch. Policja ustala, czy zator spowodowany przez traktory mógł być decyzującym czynnikiem.
Traktorom nie wolno wjeżdżać na autostrady, jednak prokuratura i policja zapowiedziały wcześniej, że nie będą ich zatrzymywać ze względu na prawo do demonstracji. Premier Holandii Rob Jetten skrytykował tę decyzję i ocenił jako „zły sygnał”. Jego zdaniem policja, prokuratura i burmistrz muszą przeanalizować, jak mogło dojść do tragedii.
Protest w Den Bosch w cieniu tragedii
Setki rolników zjechały w piątek do Den Bosch, aby protestować przeciwko planowi władz prowincji Brabancja Północna dotyczącemu cofnięcia zezwoleń pięciu fermom drobiu. Wiadomość o wypadku przyćmiła demonstrację. Przed siedzibą władz prowincji uczczono ofiary minutą ciszy, a program na scenie tymczasowo wstrzymano. To straszna tragedia – skomentowała komisarz króla Ina Adema.
Protest nie zostanie przerwany. Zdecydowaliśmy się kontynuować protest w stonowanej formie – przekazał przewodniczący organizacji Agractie Erik Luiten.
Lider Farmers Defence Force Mark van den Oever zaapelował do rolników, aby nie wracali do domów autostradą.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.