The Jerusalem PostQatari electricity lifeline for Lebanon includes two power plants, LNG supply dealESPN DeportesAmérica: 30 jugadores en 11 partidos y es líderESPNColts fire GM Ballard after home loss to Titans, cite 'necessary' changeRTP DesportoCristiano Ronaldo suspenso 30 dias por abandonar estágio da SeleçãoDaily MaverickDIGITAL POLITICS OP-ED: Borders, ballots, court clashes — how the anti-immigrant movement is setting SA’s elections agendaZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioFootball ItaliaYaya Touré: ‘Slovan come to Roma to win, Gasperini was incredible at Atalanta’Business AMLeveringen van Patriot-raketten nemen af terwijl Zelensky om Amerikaanse hulp vraagtWirtualna PolskaPutin chce "nowej Jałty" i zatrzymanie żołnierza podejrzanego o szpiegostwo [SKRÓT DNIA]سكاي نيوز عربيةعلى الملأ.. نتنياهو ينشر فيديو لـ"مكالمة الدعم" مع ترامبThe Independent‘We are the shame of Europe’: France imposes curfews to stop growing riotsCBS SportsArch Manning remains Texas starting QB, but Steve Sarkisian says he needs a 'better version' of Longhorns star
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 19, 2026

Wyprawa w poszukiwaniu zaginionego samolotu zakończona. Rezultat?

Translate

Amelia Earhart w kokpicie samolotu ok. 1936 r.

Przygotowania do ostatniego lotu Amelii Earhart

Źródło wideo: Archiwum Reuters

Źródło zdj. gł.: Ian Dagnall / Alamy Stock Photo/PAP/EPA

Tajemniczy obiekt odkryty w pobliżu odległej wyspy na Pacyfiku nie jest wrakiem zaginionego samolotu Amelii Earhart - stwierdzili badacze po zakończeniu wyprawy, która miała być "największą szansą". Co zastali na miejscu? I dlaczego długo wierzyli, że to może być poszukiwany od dekad wrak?

"Dowody zebrane na półwyspie Taraia na wyspie Nikumaroro potwierdziły, że anomalia widoczna po raz pierwszy na zdjęciach satelitarnych w 2020 roku była prawdopodobnie skupiskiem dużych drzew naniesionych wzdłuż piaszczystej mierzei półwyspu" - stwierdzili naukowcy. Jak dodali, zanim zespół dotarł na miejsce, znaczna część szczątków uległa rozpadowi i została zmyta, pozostawiając jedynie "pojedynczy fragment w kształcie litery Y". O nim właśnie początkowo myśleli z nadzieją, że może to być zaginiony samolot.

Naukowcy stwierdzili, że odbijająca światło powierzchnia, która skłoniła ich do przypuszczenia, że może to być metal, wynikała z obecności osadu. Inne rzeczy znalezione w pobliżu były "podobnie pokryte błyszczącą, utwardzoną mieszanką piasku koralowego".

Ekspedycja i poszukiwania

14 października 17-osobowa ekipa ekspedycyjna pod przewodnictwem Steve'a Schultza z Purdue University i Richarda Pettigrew z Archaeological Legacy Institute wyruszyła na wyprawę w celu zbadania tajemniczego obiektu, który na zdjęciach lotniczych przypominał wrak samolotu Lockheed Electra 10-E należącego do Earhart.

Z powodu złej pogody zespół badawczy pozostał na pokładzie statku przez trzy z pięciu dni przeznaczonych na poszukiwania, a ograniczone zasoby paliwa i zapasów uniemożliwiły przedłużenie ekspedycji. Obszar poszukiwań był tak odległy, że dotarcie do niego zajęło zespołowi pięć dni.

Wyprawa skupiła się na lagunie u wybrzeży Nikumarororo, gdzie naukowcy badali obiekt przy półwyspie Taraia. Jako pierwszy zauważył go weteran marynarki wojennej na zdjęciach satelitarnych w 2020 roku. Ustalono, że obiekt był widoczny na zdjęciach lotniczych z 1938 roku, ale przez dekady nikt nie zwrócił na niego uwagi. Pettigrew na podstawie zdjęć satelitarnych stwierdził, że przypuszczalnie jest to metal, a nie drzewo. By to potwierdzić, trzeba było jednak dotrzeć na miejsce. W lipcu ubiegłego roku Uniwersytet Purdue w stanie Indiana poinformował, że wyśle specjalną grupę poszukiwawczą w celu odnalezienia zaginionego 88 lat temu samolotu Amelii Earhart.

- Mamy być może największą szansę w historii na ostateczne zamknięcie sprawy - stwierdził wówczas Richard Pettigrew, dyrektor ALI. - Z tak dużą liczbą mocnych dowodów czujemy, że nie mamy innego wyboru, niż iść dalej i mieć nadzieję na powrót z dowodem - dodał.

W niedzielę odniósł się do wyników ekspedycji. - Myśl o odwadze Amelii Earhart i ciekawość napędzały każdy etap poszukiwań. Osiągnęliśmy nasz cel, jakim było ustalenie, czym jest obiekt na półwyspie Taraia. Jesteśmy głęboko wdzięczni prywatnym darczyńcom, którzy umożliwili nam tę wyprawę. Nasz zespół pozostaje w dobrych nastrojach i dumny z tego, co udało się osiągnąć.

Zaginięcie Amelii Earhart i jej nawigatora

Amelia Earhart była pierwszą pilotką, która samotnie przeleciała nad Oceanem Atlantyckim. Dokonała tego wyczynu w 1932 roku. Pięć lat później planowała odbyć lot dookoła świata wzdłuż równika. Wraz z nawigatorem Fredem Noonanem wyruszyli w podróż. Wystartowali z Miami i kierując się na wschód przelecieli nad Atlantykiem, nad Afryką i Azją, a po 40 dniach podróży dotarli do Papui Nowej Gwinei. Tam rozpoczynał się ich ostatni, najtrudniejszy odcinek. 2 lipca 1937 roku zaginęli nad Oceanem Spokojnym.

Choć rząd USA natychmiast podjął poszukiwania lotników, szczątków samolotu ani ich ciał nie odnaleziono. Earhart i Noonan zostali uznani za zmarłych dwa lata później. Zniknięcie Earhart media nazywają "jedną z największych tajemnic w historii lotnictwa" i "jedną z najbardziej intrygujących tajemnic świata". Niedawno prezydent Trump nakazał odtajnienie dokumentów związanych z legendarną pilotką.

Nikumaroro jest częścią archipelagu Kiribati, położonego mniej więcej w połowie drogi między Australią a Hawajami. Wyspa leży około 640 kilometrów na południowy wschód od wyspy Howland, dokąd udali się Earhart i Noonan. Pettigrew uważa, że ​​Earhart i Noonan wylądowali na Nikumaroro i przeżyli tam jakiś czas. Wskazuje na relikty z lat 30. XX wieku oraz na szczątki ludzkie odkryte na wyspie, które później zaginęły jako potencjalne dowody.

Naukowcy od dziesięcioleci poszukują samolotu Earhart, mając nadzieję, że jego odkrycie rzuci światło na jej zniknięcie. W 2024 roku zespół badaczy zarejestrował sonarem obraz czegoś, co wyglądało na samolot na dnie oceanu, ale później zidentyfikowano go jako formację skalną.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.