Głośne zatrzymanie Piotra W. Jest decyzja sądu w sprawie aresztu
Informację o niezastosowaniu aresztu potwierdzili obrońcy Piotra W. - adw. Magdalena Majkowska i adw. Bartosz Malewski.
"Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie nie uwzględnił wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania. (...) Zdaniem Sądu nie ma potrzeby zastosowania jakichkolwiek środków zapobiegawczych" - przekazała Majkowska w mediach społecznościowych.
Zatrzymanie Piotra W. Policja opublikowała nagranie
Piotr W. został zatrzymany w piątek przy ul. Marszałkowskiej przez policjantów zabezpieczających zgromadzenie przed Trybunałem Konstytucyjnym. W sobotę Komenda Stołeczna Policji opublikowała nagranie z kamery funkcjonariusza uczestniczącego w interwencji. Widać na nim, że mężczyzna nie odpowiada na prośbę o okazanie dokumentu, następnie odpycha policjantów i ucieka. Zostaje obezwładniony w przedsionku lokalu przy Marszałkowskiej. Krzyczy: "napadli na mnie" i "dusisz mnie".
"Od samego początku mężczyzna stawiał opór – zarówno bierny, jak i czynny. Nie wykonywał poleceń policjantów, odmawiał podania swoich danych osobowych i okazania dokumentu tożsamości. Próbował uciec, biegnąc w kierunku budynku przy ulicy Marszałkowskiej, w którym chciał się ukryć" - wskazała policja w opublikowanym komunikacie.
ZOBACZ: Głośne zatrzymanie podczas protestu przed TK. Policja publikuje nagranie
Według oświadczenia służb, funkcjonariuszka która brała udział w interwencji doznała obrażeń ciała i trafiła do szpitala. Wcześniej informowano, że zatrzymany miał przy sobie nóż. Policja wskazała także, że osoby znajdujące się w budynku, w którym próbował ukryć się mężczyzna utrudniały prowadzenie działań mundurowych i nie reagowali na polecenia, "potęgując swoją postawą poczucie zagrożenia".
Warszawska policja opublikowała też drugie nagranie, na którym zatrzymany informowany jest, że kontakt chce z nim nawiązać adwokat Magdalena Leszczyńska. Mężczyzna wskazuje, że nie zna tej kobiety i odmawia podania swoich danych osobowych twierdząc, że "nie musi" tego robić.
Mec. Magdalena Prządka-Leszczyńska przekazała, że obrońcy zawnioskowali o pełen dostęp do akt sprawy, o możliwość sporządzenia z nich fotokopii, o przesłuchanie wszystkich członków Zespołu Ratownictwa Medycznego, którzy transportowali zatrzymanego karetką do szpitala. Zapowiedziała też złożenie zażalenia na postępowanie w ciągu siedmiu dni od zatrzymania.
"Policja nie blokowała, ani nie uniemożliwia kontaktu zatrzymanego z adwokatem! Wbrew twierdzeniom rozpowszechnianym w mediach społecznościowych i części publikacji medialnych, zatrzymany mężczyzna od samego początku odmawiał kontaktu z adwokatem lub pełnomocnikiem prawnym. Decyzja w tym zakresie została przez niego podjęta dopiero teraz" - napisano w oświadczeniu policji.
Jak dodano, "wbrew upowszechnianym informacjom o 'ranie ciętej głowy' u zatrzymanego nie ma takich obrażeń".
Jedna z reprezentujących zatrzymanego adw. Magdalena Majkowska przekazała w mediach społecznościowych, że w sobotę wieczorem "pod koniec czynności w prokuraturze Pan Piotr zasłabł. Obrońca wezwała karetkę pogotowia".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.