"Nie do pogodzenia". Stanowcze słowa biskupa po tragedii
- W ataku w klasztorze w Jarosławiu zginęła jedna osoba, a cztery zostały ranne.
- Bp Krzysztof Zadarko ostrzegł przed wykorzystywaniem tragedii do wzmacniania niechęci wobec Ukraińców.
- Kościół wskazuje na obowiązki zarówno państwa przyjmującego migrantów, jak i osób osiedlających się w Polsce.
- Hierarcha opowiedział się za bezpłatnymi i obowiązkowymi kursami języka polskiego oraz wiedzy o prawie i obyczajach.
Podczas piątkowej konferencji prasowej w siedzibie Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie bp Zadarko odniósł się do ataku, do którego doszło w klasztorze w Jarosławiu. 31-letni Ukrainiec zaatakował tam nożem pięć osób. Jedna z nich zmarła.
Hierarcha powiedział, że po tragedii obawia się dalszego nasilania niechęci wobec Ukraińców. W jego ocenie reakcje widoczne w mediach społecznościowych pokazują, że atak jest wykorzystywany do kierowania agresji przeciwko całej grupie narodowościowej.
– Kiedy obserwujemy media społecznościowe (...) widzimy, że to wydarzenie stało się paliwem do wylewania się agresji i sztucznego podsycania nienawiści do Ukraińców. Kościół może tylko apelować do sumień, głównie katolików i chrześcijan, ale też wszystkich ludzi, że to nie jest właściwa odpowiedź, jest wręcz naganna, nie do pogodzenia z Ewangelią – podkreślił bp Zadarko.
Atak w Jarosławiu. Stanowcze słowa biskupa
Przewodniczący Rady KEP ds. Migrantów i Uchodźców zaznaczył, że sam atak jest tragedią, jednak nie uzasadnia przypisywania winy wszystkim Ukraińcom. Jego zdaniem odpowiedzialność za czyn konkretnej osoby nie może być przenoszona na całą społeczność.
– Przenoszenie odpowiedzialności za te wydarzenia z jednego człowieka na całą grupę etniczną czy narodowościową jest nadużyciem i skandalem. Apelujemy tylko o to, żeby nie iść w tym kierunku, bo to jest po pierwsze niegodne, po drugie niesprawiedliwe, a po trzecie będzie wywoływało jeszcze więcej nieszczęść – ocenił hierarcha.
Bp Zadarko przypomniał, że ostatnia niedziela września jest w Kościele katolickim Światowym Dniem Migranta i Uchodźcy. To wydarzenie ma przypominać o odpowiedzialności chrześcijan za migrantów oraz o potrzebie współpracy przy rozwiązywaniu problemów osób, które opuściły swoje kraje.
Hierarcha reaguje na tragedię w klasztorze
Podczas konferencji hierarcha mówił także o zasadach dotyczących integracji cudzoziemców. Zgodnie z nauczaniem Kościoła państwo przyjmujące powinno zapewnić migrantom ochronę, wsparcie, możliwość rozwoju i integracji. Osoby osiedlające się w danym kraju powinny natomiast poznać jego język, kulturę i prawo, a także respektować obowiązujące normy społeczne.
Bp Zadarko ocenił, że w Polsce brakuje rozwiązań, które pomagałyby cudzoziemcom w wypełnianiu tych obowiązków. Jako przykład wskazał bezpłatne i obowiązkowe kursy dla migrantów. Ich program obejmowałby naukę języka polskiego oraz informacje o prawie i obyczajach obowiązujących w Polsce.
– Powinniśmy od tych ludzi żądać wypełnienia takich obowiązków. Jeśli ktoś nie chciałby ich spełnić, to mocne, porządne państwo powinno mieć wystarczające narzędzia, żeby takim ludziom powiedzieć: nie możecie razem z nami mieszkać, nie możecie tu pozostać – zaznaczył.
Według hierarchy brak jasnych regulacji może utrudniać migrantom odnalezienie się w nowym miejscu. W konsekwencji między przybyszami a społeczeństwem przyjmującym rośnie nieufność i frustracja. Bp Zadarko ostrzegł, że Polska może powtarzać błędy obserwowane wcześniej w państwach zachodnich, jeśli nie stworzy odpowiednich mechanizmów integracji.
– Efekty tego już mamy: nieznajomość, frustracje. To, co doskonale już znamy od dziesięcioleci na Zachodzie. Chyba nieświadomie albo może przez zaniedbanie wchodzimy w te same cykle błędów, które się potem mszczą, kiedy będziemy mieli do czynienia z drugim, trzecim pokoleniem migrantów – stwierdził.
Dzieci-uchodźcy ofiarami niechęci
W dalszej części wystąpienia bp Zadarko nawiązał do tegorocznego orędzia papieża Leona XIV na Światowy Dzień Migrantów i Uchodźców. Jego tematem są dzieci-uchodźcy. Hierarcha zaznaczył, że także w Polsce dochodziło ostatnio do przemocy i agresji wobec dzieci z Ukrainy.
Dzieci uchodźców mogą mieć trudności z opowiedzeniem o doświadczeniach związanych z brakiem akceptacji w grupie rówieśniczej. Barierą bywa niewystarczająca znajomość języka polskiego. Zdaniem hierarchy chrześcijanie powinni reagować na takie sytuacje postawą akceptacji i zrozumieniem doświadczeń osób, które znalazły się w trudnym położeniu.
– Ten apel papieża każe nam zwrócić uwagę na tych ludzi, na te środowiska, na te miejsca, gdzie powinniśmy jako katolicy, jako chrześcijanie, odpowiedzieć zdecydowaną postawą akceptacji, zrozumienia losu i cierpienia kogoś, kto zostaje postawiony na naszej drodze – powiedział.
Duchowny wezwał również do zatrzymania niechęci i agresji, które dotykają dzieci, mimo że nie mają one wpływu na spory polityczne ani społeczne. Jak podkreślił, młodzi uchodźcy nie rozumieją mechanizmów wykorzystywania obecności obcokrajowców w politycznych i ideologicznych konfliktach.
– Zobaczmy dzieci, które nie radzą sobie, nie są w stanie odnaleźć się w tej rzeczywistości nienawiści, sztucznie podsycanych lęków, agresji wzajemnej. One nie rozumieją tego, czym jest polityka i czym jest to brutalne konfrontowanie się całych grup społecznych, które na celownik wzięły – jako w pewnym sensie paliwo polityczne, ideologiczne – obecność obcokrajowców – zaznaczył.
Na zakończenie bp Zadarko podkreślił, że pochodzenie, wyznanie ani narodowość nie mogą usprawiedliwiać agresji. Wymienił osoby pochodzące m.in. z Ukrainy i Niemiec, wskazując, że zasada ta dotyczy każdego człowieka.
– Żadna agresja, żadna niechęć do kogokolwiek z tej racji, że ktoś jest innego wyznania, z innej rasy, z innego kraju, że pochodzi z Ukrainy, z Niemiec czy z jakiegokolwiek innego kraju – ta niechęć połączona z agresją jest nie do pogodzenia z chrześcijaństwem, nie może mieć miejsca – zastrzegł. – To jest postawa, która od samego początku obca jest Ewangelii, jest jednoznacznie odrzucona – dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.