Kaczyński o interwencji policji wobec męża Holeckiej. "Nie znają żadnej świętości"
- Jarosław Kaczyński ostro skrytykował policyjną interwencję wobec męża Danuty Holeckiej. – Nie znają żadnej świętości! – napisał prezes PiS.
- Przedstawiciele Telewizji Republika nazwali zdarzenie "haniebnym atakiem reżimu" i oskarżyli policję o brutalność za rzekomo błahe przewinienie.
- Służby zarzuciły stacji manipulację. Jak wyjaśniają, mężczyzna wjechał na zakaz ruchu, nie reagował na polecenia i odmawiał podania danych.
Piątkowa awantura przed cmentarzem na warszawskim Służewcu, w którą zaangażowana była ekipa Telewizji Republika, zatacza coraz szersze kręgi polityczne. Głos w sprawie zatrzymania i skucia w kajdanki męża Danuty Holeckiej zabrał Jarosław Kaczyński.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie krył ogromnego oburzenia. "Nie znają żadnej świętości! Mąż p. red. Danuty Holeckiej zglebowany i zakuty w kajdanki podczas legitymowania przy okazji wizyty na cmentarzu na grobie syna... Normalne? Absurdalne, ale tak właśnie wygląda państwo Tuska" – ocenił Kaczyński we wpisie na platformie X.
Lider PiS-u zarzucił władzom "agresję, przemoc i szczucie, zwłaszcza na tych, którzy swoją pracą na co dzień udowadniają, jak bardzo potrzebne są prawda i obiektywizm w polskich mediach". Złączył też ten incydent z ostatnimi wydarzeniami w alei Szucha.
"Wydaje im się, że skoro nielegalnie przejęli Trybunał, to mogą wszystko. Posuwają się coraz dalej. I będą się posuwali, jeżeli wspólnie nie postawimy im tamy" – ostrzegł prezes PiS.
Interwencja, karetka i oskarżenia o "atak reżimu"
W piątek, 1 listopada, przed cmentarzem na Służewcu doszło do burzliwej interwencji policyjnej wobec męża prezenterki TV Republika, który przyjechał z żoną na grób syna. Stacja opisała zdarzenie, twierdząc, że powodem "brutalnej interwencji, zakończonej zakuciem w kajdanki i powaleniem na ziemię, było... nieprawidłowe parkowanie". Na miejsce wezwano karetkę pogotowia.
Prezenter TV Republika Jarosław Olechowski oskarżył władze o "haniebny atak reżimu Donalda Tuska na rodzinę naszej redakcyjnej koleżanki" i próbę stłumienia niezależności dziennikarskiej.
Jednak okazuje się, że mąż Danuty Holeckiej odmówił funkcjonariuszom podania swoich danych osobowych.
Służby odpowiadają na zarzuty stacji
Relacje Telewizji Republika stanowczo skontrowała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. Urzędniczka zarzuciła stacji celowe zakłamywanie rzeczywistości. Wyjaśniła, że mężczyzna nie został skuty za samo zaparkowanie przy cmentarzu, lecz dlatego, że nie reagował na polecenia funkcjonariuszy podczas pouczenia, w związku z czym musiał zostać zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości. "Przedstawianie tej interwencji jako ataku na rodzinę pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją" – oceniła Gałecka.
Własny, oficjalny komunikat wydała również polska policja, stanowczo dementując jakiekolwiek powiązania interwencji z osobą Danuty Holeckiej czy samą Telewizją Republiką.
Służby wyjaśniły, że kierowca wjechał w strefę objętą znakiem B-1 (zakaz ruchu w obu kierunkach), który został ustawiony w związku z czasową zmianą organizacji ruchu wokół cmentarza.
"Podczas interwencji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. W związku z jego zachowaniem policjanci zastosowali kajdanki, aby zapobiec samowolnemu oddaleniu się" – poinformowali policjanci, dodając, że karetkę wezwano na życzenie samego zatrzymanego, który zgłosił złe samopoczucie. "Informacje przedstawiające interwencję jako podjętą bez uzasadnionej przyczyny są niezgodne z ustalonym przebiegiem zdarzenia" – skwitowano w policyjnym komunikacie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.