Premier Norwegii: nie widać zagrożenia rosyjską inwazją
— Żyjemy w czasach poważnych zagrożeń dla naszych społeczeństw. Czy to z powodu ekstremalnej pogody, zmian klimatycznych, czy też rewolucji technologicznej, digitalizacji. Ale także zagrożenia bezpieczeństwa. Chcę jednak powiedzieć bardzo jasno: nasz wywiad nie widzi zagrożenia rosyjską inwazją — przekazał Stoere w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W przypadku zagrożenia rosyjską inwazją dla wschodniej flanki NATO Stoere wskazał, że to niezwykle potężny sojusz wojskowy i "nikt przy zdrowych zmysłach nie zdecyduje się go zaatakować". Dodał, że obecnie występują nowe zagrożenia, na które NATO się przygotowywało, a państwa członkowskie razem, jako sojusznicy, powinny stawić im czoła.
Czytaj nas częściej w Google
Zapytany przez "Rzeczpospolitą" o to, czy istnieje możliwość, aby Norwegia dołączyła do UE, Stoere odpowiedział, że jego rząd nie ma w tej chwili takich planów. Wskazał natomiast, że Norwegia jest "mocno zintegrowana z jednolitym rynkiem poprzez Europejską Strefę Gospodarczą".
— Bierzemy udział w wielu unijnych programach nie tylko ekonomicznych, ale także obronnych. Wspieramy je także finansowo. Wspieramy także Polskę. Mamy bardzo silne relacje polityczne z Brukselą i z krajami członkowskimi Unii — powiedział cytowany przez gazetę premier Norwegii.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.