Wołodymyr Zełenski stanowczo po ruchu Donalda Trumpa. "Teraz Putin się śmieje"
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu Kyiv Post. Prosimy o wsparcie pracy niezależnych ukraińskich dziennikarzy z portalu Kyiv Post
Wywiad dla Piersa Morgana odbył się podczas wizyty Zełenskiego w Wielkiej Brytanii, gdzie spotkał się z premierem Andym Burnhamem i królem Karolem III, w trakcie nasilających się rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną oraz narastających napięć między Kijowem a Waszyngtonem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Putin się śmieje"
Czytaj nas częściej w Google
Morgan zakwestionował decyzję Trumpa o złagodzeniu ograniczeń dotyczących rosyjskiego oleju napędowego w obliczu rosnących cen energii związanych z wojną z Iranem, argumentując, że umowa ta będzie miała niewielki wpływ na ceny paliw w USA.
- Czytaj także: "Desperacki krok Trumpa". Plan umowy z Putinem poszedł na marne. Ceny oleju zamiast spaść, poszybowały
Zełenski przyznał mu rację, określając to rozwiązanie jako taktyczne zwycięstwo Putina. — Teraz Putin się śmieje — powiedział, sugerując, że Kreml uzyskuje ustępstwa od Waszyngtonu, mimo że Rosja ponosi porażki na polu walki.
Zełenski stwierdził, że umowa dieslowa i ograniczenia dotyczące Starlinka zapewniły Putinowi sukcesy, nie wymagając od Rosjan przełomu na froncie.
Morgan zasugerował, że Trump może próbować odsunąć od siebie gniew opinii publicznej związany z rosnącymi cenami paliw, mając na uwadze nadchodzące wybory do Kongresu w USA.
Zełenski przyznał, że amerykańską politykę mogą kształtować naciski wewnętrzne, ale podkreślił też, że Rosja stara się wykorzystać sytuację, by wymusić na Ukrainie ustępstwa. Ostrzegł, że Moskwa szuka sposobów, by wyprzeć ukraińskie wojska z Donbasu bez prowadzenia otwartych działań wojennych.
Zełenski zasugerował także, że Rosja oferuje Waszyngtonowi potencjalne interesy i projekty gospodarcze, aby wpływać na jego decyzje.
Podkreślił, że prawdziwą przyczyną wzrostu cen paliw jest konflikt na Bliskim Wschodzie i zakłócenia w rejonie cieśniny Ormuz, a nie ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną.
Pytany, jak zareagował na porozumienie Trumpa w sprawie diesla, Zełenski wyraził głębokie rozczarowanie. — Szkoda, że tracimy. Tracimy silnego partnera — powiedział.
— Myśli pan, że tracicie Amerykę? — zapytał Morgan. — Tak. Ale nie przez nas — odpowiedział Zełenski.
Prezydent Ukrainy podkreślił, że Kijów nie może poświęcić swojej suwerenności, by utrzymać wsparcie Waszyngtonu. — Nie możemy być słabi. Inaczej nie przetrwamy… Nie sprzedajemy swojego kraju. Posłuchajcie, to nie jest dla nas biznes. To po prostu nasze życie, to nasz kraj — stwierdził.
Opisał Ukrainę jako dom dla swoich obywateli i dzieci, a nie jako towar do targowania w negocjacjach. — Dlatego to boli, kiedy prezydent Trump wybiera jedną stronę, a nie naszą — powiedział Zełenski.
Twierdził, że Trump mógłby pozostać neutralnym mediatorem, ale nie powinien zbliżać się do Moskwy. — Nie przeszkadza nam, że jest w środku. Ale jeśli jesteś pośrodku, musisz tam zostać, a nie stawać po złej stronie.
Zełenski zakwestionował także doradców Trumpa. — Uważam, że jego doradcy się mylą. Nie wiem, kto go popycha na złą stronę… To nie jest dobra strona historii.
- Czytaj także: Trump ma już dość Zełenskiego. Ekspert wskazuje, kto może być nowym prezydentem Ukrainy
Morgan przytoczył wypowiedź zwolenniczki Trumpa, Laury Loomer, która pytała, dlaczego Moskwa nie ponosi odpowiedzialności za łamanie zawieszenia broni w sektorze energetycznym. Loomer określiła Putina jako "Hitlera naszych czasów". Pytany, czy się z tym zgadza, Zełenski odpowiedział: — Zdecydowanie.
Jednocześnie podważył przekonanie, że Putin jest wszechpotężny. — On nie jest aż tak silny, jak jest zły, moim zdaniem. Ale ludzie się go boją — powiedział Zełenski.
Stwierdził też, że Stany Zjednoczone są silniejsze od Rosji i mają moc, by powstrzymać agresję Moskwy. — Stany Zjednoczone są silniejsze… i muszą być po naszej stronie.
"Rosja chce słabego Trumpa"
Zapytany, co chciałby przekazać bezpośrednio amerykańskiemu prezydentowi, Zełenski zaczął od podziękowań dla Trumpa i narodu amerykańskiego za okazane wsparcie. Ale ostrzegł, że Rosja celowo podważa autorytet Trumpa. — Musi zrozumieć, że Rosja chce, by był słaby — powiedział Zełenski.
- Czytaj także: Od braku kart do całej talii. Wściekłe żądania Trumpa wobec Ukrainy to potwierdzenie, że zdobyła przewagę
Uznał, że dalsze bombardowania ukraińskiej infrastruktury energetycznej przez Moskwę po ogłoszeniu przez Trumpa zawieszenia broni były wymierzone bezpośrednio w amerykańskiego prezydenta.
Morgan zasugerował, że Rosja jawnie kpi z Trumpa. — Po prostu się z niego śmieją, prawda? — Zdecydowanie — odparł Zełenski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.