Cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Ustalono tożsamość wszystkich zabitych przez 24-latka w Krakowie

Znamy już tożsamość wszystkich osób, które zginęły we wczorajszej strzelaninie w centrum Krakowa - przekazał rano RMF FM wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar. To cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Jedna z zabitych osób to obywatel Wielkiej Brytanii. Wśród 15 osób postrzelonych przez napastnika - poza Polakami - są obywatele Wielkiej Brytanii, Portugalii, Rosji, Niemiec i Austrii.
Wczoraj po strzelaninie na płycie Rynku Głównego w Krakowie lądował śmigłowiec LPR /PAP
Najnowsze informacje o stanie rannych
Jak przekazał RMF FM o poranku wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar, 15 poszkodowanych osób cały czas przebywają w krakowskich szpitalach. Stan części z nich jest nadal ciężki, przebywają na oddziałach intensywnej terapii. Wśród poszkodowanych nich jest dwóch postrzelonych policjantów. Także ich stan jest ciężki. Nie będąc lekarzem, mogę powiedzieć, że jest to stan lepszy niż ten, w którym wczoraj trafili do szpitali - mówi Klęczar. Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka sprecyzowała, że stan jednego policjanta jest stabilny, a drugiego jest ciężki, ale stabilny.
Obcokrajowcy wśród poszkodowanych
Ofiary śmiertelne to cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Jedna z zabitych osób to obywatel Wielkiej Brytanii. Ustalono już tożsamość wszystkich zabitych. Ze względu na to, że muszą zostać poinformowani najbliżsi, w tym momencie jeszcze nie chciałbym tutaj ujawniać pozostałych personaliów - mówi RMF FM wojewoda małopolski. Wśród 15 osób postrzelonych przez napastnika - poza Polakami - są obywatele Wielkiej Brytanii, Portugalii, Rosji, Niemiec i Austrii.
W nocy służby Urzędu Wojewódzkiego były w kontakcie z placówkami dyplomatycznymi państw, których obywatele ucierpieli. Trzeba dać tym służbom czas, by skontaktowały się z bliskimi - podkreśla Klęczar.
Wojewoda: Kraków jest bezpieczny
Wojewoda małopolski zapewnia, że w Krakowie jest bezpiecznie. Kraków musi żyć dalej. Oczywiście Rynek i bezpośrednie miejsce tej tragedii będzie przez jakiś czas jeszcze wyłączone ze względu na to, że trwają czynności. Tu wszystko musi być wyjaśnione i zabezpieczone. Jest zbierany materiał dowodowy - zaznaczył. Jak dodał, łącznie ponad tysiąc stu policjantów pracuje teraz w Krakowie w związku z tą sprawą. Czynności prowadzi siedmiu prokuratorów. W Krakowie należy żyć normalnie, nie ulegać dezinformacji, nie ulegać panice. Miasto, województwo, region funkcjonują i pomimo tej tragedii, ogromu tutaj zła, które się zdarzyło, będą funkcjonowały nadal – podkreślił wojewoda.
Ciała siostry i rodziców w mieszkaniu 24-latka
Do strzelaniny doszło w sobotę po godz. 15. Czarne Subaru wjechało na Rynek Główny w Krakowie. Zamaskowany sprawca zaczął strzelać do przypadkowych osób. Przejechał aż do skrzyżowania ul. Dietla ze Stradomską. Tam zderzył się z innym autem. Doszło do wymiany ognia z policją. Rannych zostało dwóch funkcjonariuszy oraz napastnik.
Wiadomo, że zamachowiec z Krakowa to 24-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego. W jego mieszkaniu wieczorem policja znalazła ciała trzech osób – jego 21-letniej siostry, 52-letniej matki i 53-letniego ojca. Mieli rany postrzałowe. W mieszkaniu było też siedem sztuk broni.
W związku z tragedią w Krakowie niedziela i poniedziałek 8 i 9 listopada są dniami żałoby narodowej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.