Pożar stacji Starlinków pod Warszawą. Siemoniak o nowych ustaleniach
Do zdarzenia doszło w środę wieczorem w miejscowości Wola Krobowska (powiat grójecki na Mazowszu). W czwartek sprawa stała się jednym z głównych tematów debaty publicznej w kontekście rosnącego zagrożenia incydentami hybrydowymi w Polsce.
Siemoniak: "Komu innemu miałoby na tym zależeć?"
W rozmowie z Agatą Adamek w TVN24 Tomasz Siemoniak odniósł się do dotychczasowych ustaleń służb. Minister wypowiedział się m.in. na temat wątpliwości dotyczących możliwych przyczyn pożaru, wykluczając z dużym prawdopodobieństwem usterkę techniczną.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
– Na tym etapie, mając informacje ze służb, mogę powiedzieć, że z wysokim prawdopodobieństwem uważamy to za celowe podpalenie przez osoby, które są w tym momencie identyfikowane i pewnie będą poszukiwane. Natomiast wszystkie wątki, że to była jakaś awaria elektryczna, raczej są nieprawdopodobne. To było podpalenie, celowe działanie – oświadczył minister koordynator służb specjalnych.
Zapytany o ewentualny udział obcego wywiadu, Siemoniak zaznaczył, że do sformułowania oficjalnego oskarżenia niezbędny jest materiał dowodowy.
– Do tego, czy było to działanie na zlecenie rosyjskich służb, oczywiście, mieliśmy takich przypadków już całe mnóstwo, od trzech dni, pół roku to to się samo nasuwa, natomiast żeby to wiarygodnie stwierdzić, potrzeba dowodów. Prokuratura zleciła czynności policji, ABW. Będziemy informowali o postępach tego śledztwa. Sprawa jest niewątpliwie poważna – podkreślił.
Szef służb wskazał również na ewolucję celów obcych wywiadów działających na terytorium Polski:
– Komu by miało innemu na tym zależeć, żeby takie rzeczy robić? Tak więc to się samo nasuwa, ale jeżeli mamy formułować jakieś oskarżenie i czegokolwiek żądać, musimy mieć dowody. I z pewnością te dowody nasze służby zdobędą w tej sprawie. Kiedy już wiadomo, że jest to działanie czynnika ludzkiego, to trzeba tych ludzi poszukać. Są różne też inne metody. Oni mieli jakieś środki łączności, ktoś im zlecił. Poczekajmy, będziemy o tym informowali – zapowiedział.
Pożar stacji Starlinków. Akcja ABW, reakcja rządu i oświadczenie Exatela
Jak informował w czwartek wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk na antenie TOK FM, po sygnale od strażaków o incydencie w Woli Krobowskiej natychmiast uruchomiono procedury przewidziane dla infrastruktury krytycznej, a na miejscu niezwłocznie pojawili się policjanci oraz agenci Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Grójcu, a nadzór nad nim może przejąć Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Rzecznik radomskiej prokuratury, prok. Aneta Góźdź, przekazała, że śledczy nie wykluczają wątku sabotażowego. Zabezpieczany jest m.in. okoliczny monitoring, który ma pomóc w identyfikacji sprawców.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ocenił w TVP Info, że pożar wpisuje się w nową rosyjską doktrynę walki hybrydowej. – Nie czołgi i nie samoloty tutaj wlecą, a będziemy mieli takie działania, które mają wyłączyć internet, doprowadzić do tego, że wody nie ma w kranie, gazu nie ma, nie ma prądu – mówił wicepremier, zaznaczając, że stacja stanowiła "hub internetowy, też zapewniający bezpieczeństwo działania internetu na Ukrainie".
Z kolei szef MSWiA Marcin Kierwiński zauważył na kanale Super Expressu, że "trudno sobie wyobrażać, że w tego typu sprawach są przypadki", dodając, że Rosja weszła na nowy poziom wojny hybrydowej z całą Europą.
Oświadczenie w sprawie wydała również państwowa spółka telekomunikacyjna Exatel. Firma poinformowała, że na terenie w Woli Krobowskiej świadczy jedynie usługę poddzierżawy gruntu oraz transmisji danych i nie posiada tam własnej infrastruktury naziemnej ani satelitarnej. "Żadna infrastruktura Exatel w wyniku tych działań nie została zniszczona, a zaistniałe zdarzenie nie miało wpływu na bieżące funkcjonowanie usług i bezpieczeństwo sieci Exatel" – zapewniła spółka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.