4 pilotów na pokładzie. Taką rolę odegrali podczas próby porwania
Na pokładzie samolotu flydubai lecącego z Dubaju do Tel Awiwu znajdowało się czterech pilotów. Dwóch dodatkowych członków załogi miało zabezpieczyć rejs na wypadek konieczności zmiany trasy. Podczas incydentu w kokpicie ich obecność pomogła przejąć stery i doprowadzić do awaryjnego lądowania w Arabii Saudyjskiej.
Samolot do Dubaju
Źródło zdjęć: © Getty Images | ERIK_MARMOR
Najważniejsze informacje:
- Dodatkowych pilotów skierowano na rejs z powodu możliwych zmian trasy i wydłużenia lotu.
- Jeden z nich przejął sterowanie po dotarciu do kokpitu, gdy samolot tracił wysokość.
- Boeing 737 obniżył lot o niemal 14 tys. stóp w czasie krótszym niż 30 sekund.
W środę na pokładzie lotu FZ1073 z Dubaju do Tel Awiwu doszło do poważnego incydentu w kokpicie. Według izraelskich urzędników drugi pilot miał zaatakować kapitana nożem i próbować doprowadzić do katastrofy. Pasażerowie oraz członkowie załogi ruszyli na pomoc, a samolot nadał kod 7500 oznaczający bezprawną ingerencję.
W związku z sytuacją poderwano izraelskie myśliwce. Maszyna ostatecznie wylądowała awaryjnie w Tabuku w północno-zachodniej Arabii Saudyjskiej.
Dlaczego flydubai zabrał na pokład dwóch dodatkowych pilotów?
Obecność dwóch kolejnych pilotów nie wynikała z wcześniejszego ostrzeżenia dotyczącego bezpieczeństwa. Zostali przydzieleni do lotu, ponieważ ewentualne przekierowanie nad terytorium regionu mogło wydłużyć podróż o jedną lub dwie godziny. W takiej sytuacji podstawowa załoga mogłaby przekroczyć dozwolony czas pracy i nie być w stanie obsłużyć rejsu powrotnego.
- Jeśli wydarzy się coś nad Kuwejtem i załoga otrzyma polecenie zmiany trasy, lot może wydłużyć się o godzinę lub dwie – wyjaśniła osoba zaznajomiona ze sprawą w rozmowie z "The Jerusalem Post". – Wtedy pierwotna załoga nie mogłaby wykonać rejsu powrotnego w ramach dozwolonych godzin pracy - dodała.
Pasażerowie pomogli odzyskać kontrolę nad samolotem
Izraelski pasażer, który uczestniczył w reakcji na atak, powiedział, że osoby siedzące z przodu pobiegły w stronę kokpitu, gdy samolot zaczął gwałtownie tracić wysokość. Zorientował się wtedy, że dwaj dodatkowi piloci siedzą dalej w kabinie pasażerskiej. – Musiałem nimi potrząsnąć, żeby ruszyli do przodu i przejęli kontrolę nad samolotem, bo nurkował – relacjonował pasażer.
Jeden z dodatkowych pilotów dotarł do kokpitu i przejął sterowanie. Drugi początkowo sprawiał wrażenie oszołomionego. Pasażerowie obezwładnili napastnika, a następnie skrępowali go przewodami do ładowania. Rannego kapitana opatrzył izraelski dentysta podróżujący tym samym samolotem.
Linia flydubai potwierdziła już, że na pokładzie doszło do awantury w kokpicie, a załoga lecąca samolotem zabezpieczyła maszynę, zmieniła trasę i bezpiecznie wylądowała. Przewoźnik zaznaczył, że motyw zdarzenia pozostaje przedmiotem dochodzenia.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.